Pawłokoma 3 III 1945 r.

Dziś rocznica największej w powojennej Polsce zbrodni popełnionej na ludności cywilnej – zbiorowej egzekucji dokonanej 3 marca 1945 r. na co najmniej 360 Ukraińcach, mieszkańcach wsi Pawłokoma w pow. Brzozów, przez żołnierzy Armii Krajowej dowodzonych przez por. Józefa Bissa ps. „Wacław” i polską ludność okolicznych wsi.

Na pomniku ustawionym na wiejskim cmentarzu nie podano narodowości ofiar. Nie napisano też kim byli mordercy ukraińskich kobiet i dzieci.

Dowodzący akcją por. Józef Biss został pośmiertnie zrehabilitowany przez sądy niepodległej Rzeczypospolitej za popełnioną zbrodnię, a jego synowie otrzymali wysokie odszkodowanie za skazanie i więzienie ojca. O rehabilitację i odszkodowanie wystąpili też biorący udział w zbrodni podwładni „Wacława”.

Więcej na ten temat w mojej książce „Pawłokoma 3 III 1945 r.”

Z jej pełną treścią można zapoznać się na:

Eugeniusz Misiło, Pawłokoma 3 III 1945 r.

 

2 komentarze

  1. Kamil 21 marca 2019 at 06:51 - Reply

    Bydlaku kłamco A.K rozformowano w Styczniu 45 roku …do szkoły banderowcy

    • Eugeniusz Misiło 21 marca 2019 at 09:06 - Reply

      Szanowny Kamilku. Nie wystarczy nauczyć się poprawnie pisać po polsku słowo „bydlak”, by komuś zarzucić pisanie nieprawdy. Czasami trzeba jeszcze co nieco poczytać. Wedle dokumentów dowództwa Armii Krajowej Dynów, a więc nie „banderowskich”, struktury AK powołane w okresie okupacji istniały na tym terenie w stanie niezmienionym do maja 1945 r. Potwierdzają to zarówno członkowie dynowskiej organizacji AK, jak i kompanii por. „Wacława”. Wg relacji jej żołnierza, Tadeusza Kowala ps. „Szary”, nazwa ta obowiązywała aż do momentu rozwiązania oddziału, tj. przełomu lipca-sierpnia 1945 r. Zaś według Stanisława Mudryka, dowódca drużyny AK, rozkaz z „góry” dotarła późno i oficjalne rozwiązanie struktur placówki AK w Dynowie nastąpiło dopiero w maju 1945 r. we wsi Harta k. Dynowa. W trakcie uroczystego zebrania, zorganizowanego w mieszkaniu członka AK Stanisława Wieszczyka, w którym wzięli członkowie miejscowego dowództwa oraz dowódcy wszystkich plutonów i drużyn AK, m.in. z Bachórza, Pawłokomy i Bartkówki, w miejsce rozwiązanej AK powołano „Samoobronę Armii Krajowej”. Na jej dowódcę wybrano Caga Leona ps. „Wilk”, który po rozwiązaniu AK w maju 1945 r. przechowywał archiwum organizacji u siebie, a we wrześniu zakopał je w metalowej skrzynce w lesie obok zabudowań Wieszczyka w Harcie. Tak więc kobiety i dzieci w Pawłokomie mordowali jeszcze jaki żołnierze Armii Krajowej, a później mordowali już jako byli żołnierze Armii Krajowej, czyli „żołnierze wyklęci”.

Zostaw komentarz