8000 Łemków…

Po latach poszukiwań archiwalnych nie przypuszczałem, że natrafię na coś, co jest w stanie jeszcze mnie zadziwić. W tym przypadku właściwsze byłoby słowo – oczarować!

Czasami czuję się jak Indiana Jones tropiący zaginionych skarbów. I choć to, co znajduję, nie jest ani złotem, a tym bardziej zaginioną Arką, emocje towarzyszące poszukiwaniom są podobne…

O znalezisku decyduje często przypadek. Czasami informacja od życzliwego kolegi historyka lub archiwisty IPN, który po przeczytaniu mojej książki lub tekstu na blogu, podpowie, że w jakichś tam do niedawna utajnionych zbiorach jest coś, co mogłoby mnie zainteresować. Najczęściej jednak jest to efekt żmudnych kwerend, miesięcy spędzonych w czytelni, ton przerzucanych dokumentów.

Tak mogło być i tym razem. Po dwóch tygodniach czytania ksiąg więźniów Jaworzna w archiwum w Katowicach, poszukiwaniu nazwisk tysięcy zamordowanych w obozie Ślązaków, Niemców, Ukraińców i Polaków, postanowiłem pojechać do Nowego Sącza, Krakowa i Spytkowic. W ramach stypendium Polsko-Ukraińsko-Kanadyjskiej Fundacji KALYNA szukałem w tamtejszych archiwach zaginionych list transportowych Łemków wysiedlonych w czasie Akcji „Wisła”. Wielu z nich zostało zabranych do obozu w Jaworznie z bocznicy stacji kolejowej w Oświęcimiu.

Szukałem list transportowych Łemków

List wprawdzie nie odnalazłem, trafiłem natomiast na coś, co wprawiło mnie w osłupienie. Nie tylko z uwagi na unikalną wartością historyczną. Również ilość!

Odkryłem kolekcję kenkart (niem. Kennkarte – karta rozpoznawcza), czyli dowodów tożsamości wydawanych przez niemieckie władze okupacyjne Łemkom zamieszkałym na terenie woj. krakowskiego.

O jej istnieniu dowiedziałem się po raz pierwszy kilkanaście lat temu. Wówczas była ona jednak niedostępna dla badacza z powodu nieuporządkowania zbioru. Potem po prostu zapomniałem. Początkowo przypuszczałem, że kenkart jest nie więcej jak kilkaset. Po tygodniu doliczyłem się niemalże 5000. Ale to nie wszystko. Są też książki pracy z czasów okupacji i dowody osobiste (500) wydawane Łemkom po wyzwoleniu, 3000 podań o kenkartę oraz ich tzw. wtórników. Razem co najmniej 8500 dokumentów tożsamości. Większość z fotografiami.

8500 dokumentów tożsamości

Zgodnie z obowiązującą polsko-radziecką umową z 9 września 1944 r. obywatele polscy przesiedlani do USRR, z chwilą podpisania oświadczenia o „dobrowolnym” wyjeździe z Polski do „sowieckiego raju”, zrzekali się obywatelstwa, a wraz z tym musieli oddać posiadane dowody tożsamości. Czyli wspomniane okupacyjne kenkarty lub powojenne dowody osobiste.

Łemkom, podobnie jak ogółowi Ukraińców zamieszkałych w Generalnym Gubernatorstwie, wydawano  kenkarty z literą „U”, zaś Polakom – „P”, Białorusinom – „W”, Żydom – „J”, Cyganom – „Z”.

Był wszak jeden wyjątek: 25 tys. podhalańskich Górali, w ramach tworzenia odrębnego narodu – Goralenvolku – wybrało kenkartę z literą „G”. Po wojnie, w nagrodę za kolaborację, nadano Góralom na własność połemkowskie gospodarstwa i połoniny, wypędzając uprzednio Łemków z ich odwiecznych ziem. Do dziś państwo polskie nie osądziło i nie potępiło tej zbrodni.

Zdołałem przejrzeć ledwie niewielką cząstkę…

Zdołałem przejrzeć ledwie niewielką cząstkę kolekcji fotografii. Jak na razie, z wyjątkiem miejscowości – Jaworki, Szlachtowa i Biała Woda leżących nieopodal Szczawnicy – większość kenkart jest z fotografiami.

Z niemalże wszystkich kenkart mieszkańców wsi Jaworki, Szlachtowa i Biała Woda w pow. Nowy Targ wyrwano fotografie. Szkoda.

Część fotografii jest niesamowita. Po prostu piękna. Szczególnie te, na których ludzie fotografowali się w odświętnych strojach ludowych. No i kobiet. Niezwykłej urody, pełnych wrodzonej gracji, często z pięknym „namystem”, czyli sznurami paciorków i korali.

Anna Radyk, ur. 16 marca 1907 r. w Czarnej Wodzie, pow. Nowy Targ.

Josyf Nawałanij, ur. 7 stycznia 1910 r. w Czarnej Wodzie.

Pelagia Wisłocka, ur. 19 października 1921 r. w Czarnej Wodzie.

Anna Gogoc, ur. 30 czerwca 1928 r. w Kamianej, pow. Nowy Sącz.

Anna Chlebowska, ur. 14.03.1927 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Urzekły mnie zdjęcia starszych ludzi – pięknych, dumnych

Są też zdjęcia słabszej jakości. Widać tu wyraźne różnice w technice fotografa, poziomie atelier, ale też i ograniczeniach finansowych fotografujących się. Urzekły mnie szczególnie zdjęcia starszych ludzi – o pięknych rysach twarzy, dumnych hazdów i hazdyń.

Danyło Nawałanij, ur. 20 grudnia 1897 r. w Czarnej Wodzie, pow. Nowy Targ.

Wasyl Szlachtowśkyj, ur. 12 marca 1897 r. w Szlachtowej, pow. Nowy Targ.

Anna Śliwińska, ur. 3 luty 1907 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Julianna Nazarczyk, ur. 3 czerwca 1891 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Krystyna Masłej, ur. 1.08.1889 r. we wsi Łosie, pow. Nowy Sącz.

Tymotej Kałyniak, ur. 10 lutego 1873 r. w Łabowej, pow. Nowy Sącz.

Spora część kenkart i fotografii jest podniszczona przez wilgoć, zagrzybiona, wypłowiała

Po kilku dniach pracy, mimo jednorazowych rękawiczek, miałem zapuchnięte i łzawiące oczy. Czy była to alergia na kurz i roztocza, czy łzy ronione nad losem, jaki spotkał Łemków…?

Paweł Ślusarczyk, ur. 25.03.1891 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Marija Gordoń, ur. 10.04.1913 r. prawdopodobnie w Szlachtowej, pow. Nowy Targ.

Wartością absolutną jest to, że możemy poznać nazwiska ludzi z odnalezionych fotografii. To rzadkość. Nic tak nie rozczarowuje, jak widok starych, pięknych zdjęć wklejonych do albumów, które są nieopisane.

Tu jest inaczej. Każda kenkarta zawiera nazwisko, imię, datę i miejsce urodzenia oraz zamieszkania osoby, którą widzimy na zdjęciu. Także jej wyuczony i wykonywany zawód, wyznanie oraz narodowość. Łemkom w kenkartach wpisywano narodowość – Ukrainiec. W dowodach wydawanych w Polsce po wojnie – Rusin, dopisując niekiedy w nawiasie – Łemek. Każde zdjęcie jest podpisane przez właściciela kenkarty. Czasem, zamiast podpisu, widnieją trzy krzyżyki.

Petro Merena, ur. 22.06.1880 r. w Roztoce Wielkiej, pow. Nowy Sącz.

Kenkarty posegregowane są według nazw miejscowości. Po 100 sztuk w paczce. Poczynając od wsi Jaworki, Szlachtowa, Biała i Czarna Woda, poprzez Łabową, Roztoki Górne, Nową Wieś, Muszynę, Boguszę i kilkadziesiąt innych. Najwięcej, bo kilkaset kenkart, jest z Krynicy Zdrój i Wsi oraz Słotwin. Niestety wiele bez fotografii. Wśród nich odnalazłem nazwiska duchownych, nauczycieli, uczniów Seminarium Nauczycielskiego, łemkowskiej inteligencji.

Nikifor Drowniak vel Krynicki

Jest tam też kilka kenkart osób o nazwisku Drowniak. Być może to ktoś z rodziny sławnego, łemkowskiego malarza Nikifora, którego w ramach powojennej repolonizacji przechrzczono na Krynicki. Jego kenkarty póki co nie odnalazłem.

Duplikat kenkarty Drowniaka Tomasza, syna Zachara i Barbary, ur. 15.10.1901 r. w Krynicy Wsi.

Julianna Drowniak, córka Danyła i Tekli, ur. 23.06.1902 r. w Krynicy Wsi. Zdjęcie z polskiego dowodu tożsamości wydanego 16.04.1945 r.

Dziękuję!

Dla całości zbioru opracowano bazę komputerową zawierającą nazwisko, datę urodzenia, miejsce zamieszkania właściciela każdej kenkarty lub powojennego dowodu osobistego, co ogromnie ułatwi wyszukiwanie osobom, które szukają swoich przodków. Tu kolekcja kenkart może okazać się prawdziwą kopalnią informacji. Dla Łemków, dla historii Łemkowszczyzny, to prawdziwy skarb.

To, że przetrwał i nie został zniszczony, tak jak kenkarty Ukraińców wysiedlonych do USRR z woj. rzeszowskiego, to ogromna zasługa pracowników krakowskich archiwów. Należą się im za to słowa podziękowania. Więc dziękuję!

Po dwóch tygodniach oglądania i opisywania kenkart zrodził się we mnie ad hoc pomysł zrobienie wystawy fotograficznej. Wystarczyłoby wybrać po kilka fotografii z każdej paczki… Sytuacja jest rozwojowa, ale póki co muszę wracać do pisania książki o obozie.

Pani Milenie Karlińskiej-Nehrebeckiej dziękuję serdecznie za bezpłatne użyczenie mieszkania, jako wkładu finansowego wniesionego na rzecz Fundacji KAŁNA, dzięki czemu mogłem pracować dwa tygodnie w Krakowie i odnaleźć ten skarb!

162 komentarze

  1. Damian 9 czerwca 2019 at 16:55 - Reply

    Gratulacje. Wykonuje Pan ogromną pracę. Także mam korzenie łemkowskie i moja rodzina w 1947 została wysiedlona na zachód do Przemkowa i Ostaszowa z Florynki i Stawiszy. Bardzo mnie interesuje ten zbiór i chciałbym poznać karty moich bliskich: rodzinę Worhacz z Florynki oraz rodzinę Kowalczyk że Stworzy, gdzie mój dziadek Jarosław Kowalczyk był uwięziony w Jaworznie. Opisałem kilka lat temu wspomnienia mojego dziadka Jarosława Kowalczyka ,,Z raju utraconego do Jaworzniańskiego piekła,, opowieści zebrane przez wnuka.
    Czekam na kontakt. Chciałbym zobaczyć te karty mojej rodziny.
    Pozdrawiam serdecznie
    Damian Worchacz

    • Monika 9 czerwca 2019 at 22:00 - Reply

      Ha! Sąsiaduję przez płot z panem Soroką z Florynki. Zapytam czy zna Pana rodzinę:)
      Pozdrawiam.

    • Kateryna Choma 11 czerwca 2019 at 20:52 - Reply

      To jest prawdziwy skarb. Moi dziadkowie z Leska, babcia z Polanczyka. Przesiedleni na polnocno-zachodnie ziemie kolo Bialego Boru. Paraskiewia i Antoni Wojtow. Bardzo chcialabym zobaczyc ich karty. Babcia zawsze mowila ze Niemcy obiecywali ze nam nic nie zrobia bo mamy karty.

      • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 10:49 - Reply

        Pani Kateryno, kenkarty, które odnalazłem należały do osób zamieszkałych na terenie woj. krakowskiego w pow. Nowy Targ i Nowy Sącz i wysiedlonych do USRR w latach 1945-1946. Kenkart z terenu pow. leskiego należy szukać w Archiwum Państwowym w Przemyślu lub Rzeszowie. Póki co takich nie odnalazłem, natomiast w Archiwum Państwowym w Przemyślu natrafiłem na kopie kart wystawianych przez Państwowy Urząd Repatriacyjny wysiedleńcom z Akcji „Wisła”. Z pewnością znajdzie Pani tam również kartę swoich dziadków. Niestety fotografii w karcie PUR nie ma. Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 10:17 - Reply

      Dziękuję Panie Damianie. Z Florynki zachowało się ponad 60 kenkart. Sprawdzę. Ze Stawiszy nie natrafiłem, może dlatego, że to pow. Gorlice. Proszę napisać do mnie maila: eugeniuszmisilo@gmail.com
      Czy można otrzymać kopię wspomnień Jarosława Kowalczyka ,,Z raju utraconego do Jaworzniańskiego piekła”. Będę wdzięczny.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 18:57 - Reply

      Dziękuję Panie Damianie. Z Florynki zachowało się ponad 60 kenkart. Sprawdzę. Ze Stawiszy nie natrafiłem, może dlatego, że to pow. Gorlice. Proszę napisać do mnie maila: eugeniuszmisilo@gmail.com
      Czy można otrzymać kopię wspomnień Jarosława Kowalczyka ,,Z raju utraconego do Jaworzniańskiego piekła”. Będę wdzięczny.

      • Monika 22 czerwca 2019 at 23:02 - Reply

        Panie Damianie, sąsiad mówi, że Worchacze to był duży ród w samej Florynce było trzy rodziny Worchaczow. Sąsiad najobficiej wspominał tych, którzy w 1912 roku wyjechali i mieszkali w Filadelfii. Synowie Piotr, Semen i trzeci – imienia nie pamięta…byli prawdopod lotnikami w amerykańskiej armii. Co do pozostałych dwóch rodzin, rozmowa jeszcze przed nami.
        Sąsiad zastanawial sie też, czy aby nie spotkaliscie się na którejś watrze, bo zagadywal to jakoś sympatyczny człowiek o rodzinę Worchaczow.

        • damian 19 sierpnia 2019 at 19:11 - Reply

          Dziękuję za informację Pani Moniko, przepraszam że tak późno odpisuję, ale dopiero wróciłem z zagranicy, czy Pani może się jeszcze coś więcej dowiedzieć o rodzinie Worchacz lub Worhacz z Florynki?

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 14:04 - Reply

      Panie Damianie, zamówiłem i przejrzałem w tym tygodniu wszystkie kenkarty z Florynki. Wiele zdjęć jest pięknych. Niestety nie odnalazłem kenkarty na nazwisko Worhacz (Worchacz). Wśród nazwisk z Florynki przeważają: Dubec, Żyłycz, Kochan, Habura, Hrybel, Hubiak, Kwaśniewski, Szlachtycz, Merena, Symczak, Kuzemczak, Bodak, Grybel, Choroszczak, Szlachtycz. Ponawiam prośbę o wspomnienia Jarosława Kowalczyka ,,Z raju utraconego do Jaworzniańskiego piekła”. Pozdrawiam.

      • Monika 15 lipca 2019 at 11:20 - Reply

        Panie Eugeniuszu, czy udostępnia Pan w jakiś sposób te karty? Pozdrawiam serdecznie, Monika

      • Monika 22 lipca 2019 at 19:38 - Reply

        Panie Eugeniuszu, z Florynki na Ukrainę pojechał też Biżyk, Sadowy- lecz wcześniej, w 1940, po czym chcieli wrócić, ale już nie byli w stanie.
        A w 45 pojechał Ciołek, jednak jak rozumiem nie ma jego kenkarty?
        Czy Pan mnie zachęcał do analizy ksiąg parafialnych? Jeśli to do mnie, to niestety nie mam możliwości. Gdyby jednak był dostęp do zdigitalizowanych kenkart, które Pan wymienił, byłaby to ogromna radość dla mojego sąsiada. Byc moze tez dla rodziny Haburów, choc nestor juz niestety nie zyje. Byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie.

        • Dominika 4 sierpnia 2019 at 08:39 - Reply

          Pani Moniko, czy jest Pani w stanie ustalić losy rodziny Merena z Florynki? Część z nich została wysiedlona do Michałowa.
          Ciekawa jestem czy stoi jeszcze ich rodzinny dom… To byłaby cudowna informacja dla mojego teścia, który został wysiedlony w 1947 r. (miał wtedy 5 lat)

  2. Przemek 9 czerwca 2019 at 17:12 - Reply

    Gratuluję samozaparcia. Obcowanie z historią musi być niesamowitym przeżyciem zwłaszcza, gdy przeszłe pokolenia widać na zdjęciach 🙂 Czy baza jest gdzieś dostępna, w celu przeszukania jej pod kątem dokumentów swojej rodziny?

  3. Cheryl M Stoff 9 czerwca 2019 at 17:30 - Reply

    I was so taken by this post and I was in awe of the photos, names, history and location. I had to copy the Polish and translate every single paragraph to English using Google translate. This is surely a treasure. I wish something like this could be found for my grandparents. They came from Myslenice and Gorna Wies. I am so grateful that you found these Kennkartes. Thank you for your diligence.

    • Piotr 9 czerwca 2019 at 21:31 - Reply

      Hi, im polish from other part of poland, but if you need translation or some other language help I could help you as much a
      I can. Regards, and wish you lots of luck to find your family!

    • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 11:17 - Reply

      Thanks for nice comment. Kenkarty, which I found, belong to Lemko (ethnic group), residing in the Nowy Targ and Nowy Sącz poviats. In the years 1945-1946 they were deported from Poland to the Soviet Union. Your family comes from other areas. You can search for information, also online, at the National Archives in Krakow. Searching for information carried out by archive staff is payable. Good luck. Sincerely, Eugeniusz

      https://ank.gov.pl/zalatw-sprawe/formularze-i-wzory-pism/.
      https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/wyszukiwarka

  4. Zoriana 9 czerwca 2019 at 18:52 - Reply

    Witam. Jestem zachwycona taką cęnną pracą. Moje gratulację. Czieszę się że Panu udało się odzyskać taki SKARB. Moje dziadkowie byli wysłane w 1946 – 47 latach. Byli jeszcze dziećmi (11 lat). Od dzidka mało jest informacji wiemy tylko że jest z Kupiatycze ( Fredropol)– kiedy prubował coś opowiedzić łzy mu przeszkadzały. Więcej jest wiadomości od mojej babci — zestała wysłana z Nowosiułków
    ( Liśko). Babcia często wspominała te czasy kiedy mieszkała w ojczystym domu……
    DZIĘKUJĘ jeszcze raz. Spodziewam się że i my odzyskamy swoich przedków w tych dokumentach.
    Pozdrawiam.

    • Grzegorz 10 czerwca 2019 at 08:30 - Reply

      Witam. Czy chodzi o Nowosiółki koło Poturzyna? I Liski?

      • Wiktoisa 10 czerwca 2019 at 19:02 - Reply

        Chodzi o Nowosiółki obok Leska

    • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 11:22 - Reply

      Pani Zoriano, dziękuję! Jeśli dziadkowie pochodzą z Przemyskiego to polecam Archiwum Państwowe w Przemyślu. Są tam księgi cerkiewne z aktami urodzin, spisy wysiedlonych wsi i rodzin oraz kopie kart Państwowego Urzędu Repatriacyjnego dla każdej rodziny wysiedlonej w Akcji „Wisła”. Pozdrawiam.

  5. Jan 9 czerwca 2019 at 19:08 - Reply

    Witam.
    Przede wszystkim wyrazy szacunku za pracę i chęci!
    Proszę o kontakt w przypadku jakichkolwiek zdjęć/kart osób z nazwiskiem Dziamba.
    Szczególnie ze wsi Konieczna.
    Pozdrawiam

    • Agnieszka 9 czerwca 2019 at 20:32 - Reply

      Ojoj, to ja też się podłączam – niedoszła Koniecznianka, bo urodzona na Zachodzie – bardzo zależy mi na wszelkich informacjach o moich przodkach Spiakach.

    • Andrzej 9 czerwca 2019 at 21:55 - Reply

      Witam,

      Moja babcia miala nazwisko Dziamba, byla z Bartnego.

      • Jan 10 czerwca 2019 at 07:49 - Reply

        Witam.
        Tak, w Bartnem była również Rodzina Dziambów. Niestety nie udało mi się dojść do powiązań ge ealogicznych między Bartnym a Konieczną.
        Jakby był Pan w stanie ustalić imiona Rodziców Babci, byłbym rad za informacje. Zbudowałem dość pokaźne drzewo genealogiczne na Ancestry.com i jeśli dostanę od Pana jakieś dane, to być może uda mi się to jakoś „podłączyć”.
        Pozdrawiam

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 18:24 - Reply

      Obawiam się, że z Koniecznej w tym zbiorze nie ma kenkart. To pow. Gorlice. Z tej miejscowości był w polskim obozie koncentracyjnym w Jaworznie: Dziamba Andrzej, s. Pawła i Anny, ur. 28.08.1893 r. w Koniecznej. Nr obozowy 2040.

      • Jan 19 czerwca 2019 at 21:36 - Reply

        Ślicznie dziękuję.
        Paweł to brat mego Pradziadka, Jacka.
        Nie znałem imienia jego żony, ani daty urodzenia syna Andrzeja.
        I już mi Pan pomógł 🙂
        Mam prośbę: mógłby mi pan przesłać zdjęcie tej karty Andrzeja?
        I jeszcze jedna, wielka prośba: jeśli natrafi/ił Pan na jakiekolwiek tego typu informacje odnośnie rodziny Dziamba (najlepiej z Koniecznej, ale zbieram też i z pozostałych, jak mi się udało ustalić, 5ciu gałęzi), to poproszę bardzo o kontakt.
        Pozdrawiam

  6. Aneta 9 czerwca 2019 at 20:18 - Reply

    Gratuluję, szacunek dla Pana postawy. I zaangażowania, a poprzez nią oddanie hołdu a także odzyskanie tożsamości wielu wysiedlonym Łemkom

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 18:26 - Reply

      Dziękuję Pani Aneto. Robię, co do mnie należy.

  7. Maria 9 czerwca 2019 at 20:30 - Reply

    Wielkie dzięki za tę pracę. Mój wujek był w Jaworznie jako 16 latek. Po powrocie nie powiedział słowa o tym co tam przeżył, A było to piekło. Obiecano im , że jeśli będą mówić to powrót mają zapewniony.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 18:28 - Reply

      Proszę o kontakt, jeśli posiada Pan więcej informacji nt. pobytu wujka w obozie. Chętnie wykorzystam je w książce nad która pracuję. eugeniuszmisilo@gmail.com

  8. Agnieszka 9 czerwca 2019 at 20:33 - Reply

    Super! Dobra robota! Czekam na cyfrową archiwizację dokumentów.

  9. Piotr 9 czerwca 2019 at 21:02 - Reply

    Bliska nam historia ponieważ sąsiadowaliśmy z tymi ludźmi może nie my ale nasi dziadkowie kto przeczytał uważnie ten potrafi zrozumieć czemu nie cierpię górali sprzedajne świnie chorągiewki na wietrze była okupacja byli z Niemcami była komuna byli z partią był Papież lizaki dupę A wy płaćcie im sutki jak by nie było innych miejsc na świecie gdzie jest taniej i pięknie.

    • pfg 9 czerwca 2019 at 21:18 - Reply

      Gdy mówimy „górale”, to w Polsce zazwyczaj nie mamy na myśli ogólnych mieszkańców ziem górskich, tylko Górali Podhalańskich. Łemkowie w tym sensie góralami nie byli. Nawet nie mieszkali na Podhalu.

    • Lidia 9 czerwca 2019 at 23:14 - Reply

      Pochodzę ze Szlachtowej. Mój dziadek otrzymał ziemię po wysiedlonych Łemkach, ale wypraszam sobie wrzucanie go przez to do jednego przysłowiowego wora z goralenfolk! Otrzymaną ziemię spłacał państwu latami w płodach rolnych, bez względu na to czy plony były udane, czy nie: państwu musiał oddać. Dlatego często po prostu wraz z dziećmi głodował… A w czasie wojny został wywieziony na roboty do Rzeszy. Z goralenfolk nie miał nic wspólnego! Zarówno stwierdzenie autora tekstu, że połoniny i gospodarstwa po wysiedlonych Łemkach otrzymali kolaboranci, jak i pana komentarz, są w stosunku do wielu Polaków- górali niesprawiedliwe…

      • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:04 - Reply

        Oczywiście ma Pani prawo czuć się urażona w kontekście historii dziadka. To, że musiał spłacać ziemię otrzymaną po Łemkach, że rodzina głodowała, to nie ma nic do rzeczy z tym o czym piszę. Wielu Łemków, których wywieziono na wschodnią Ukrainę, straciło cały swój dobytek tam trafiło do kołchozów i też głodowało, a przypadki śmierci z głodu nie były odosobnione. Za przyjęcie niemieckiej listy narodowościowej tzw. Volkslisty i to niedobrowolne, kilkadziesiąt tysięcy Ślązaków straciło swoje domy i trafiło do polskich obozów koncentracyjnych. Tylko w jednym z nich, w Jaworznie, zamordowano co najmniej 6,5 tys. osób. Górali, mimo iż nikt ich do tego nie zmuszał, za przystąpienie do Goralenvolku, nie wysyłano do obozów, nie zabierano im ziemi, nie wysiedlani na poniemieckie ziemi, a obligatoryjnie zrehabilitowano i proponowano objęcie obsianych już gospodarstw połemkowskich. Proszę poczytać dokumenty. Wysiedlenie Jaworek, Szlachtowej, Białej i Czarnej Wody, było przeprowadzone nie w celu ułatwienia likwidacji „band UPA” na tym terenie, który tam nikt na oczy nie widział, a po to, by stworzyć przestrzeń życiowa dla Górali z Podhala i ich owiec. Polecam moją książkę „Repatriacja czy deportacja” lub Akcja „Wisła”, w których opisuję kulisy ostatecznego wysiedlenia Rusinów Szlachtowskich, którzy zdołali powrócić z w międzyczasie z wysiedlenia do rodzinnych wsi, dokonanego w 1950 r.

  10. pfg 9 czerwca 2019 at 21:15 - Reply

    Moja 1/8 krwi łemkowskiej jest w ekstazie. Moje 7/8 krwi nie-łemkowskiej cieszy się ze wspaniałego odkrycia archiwalnego.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:08 - Reply

      Pozwoliłem sobie wykorzystać Pani/a ekstazę w tytule kolejnego odcinka. Dziękuje i pozdrawiam. P.S. Z jakiej miejscowości była ta 1/8?!

  11. Ewa 9 czerwca 2019 at 21:21 - Reply

    * Gratuluję i życzę bardzo dużo wytrwałości i zamozaparcia w dążeniu do obranego celu. Być może i nazwisko mojej rodziny się pojawi to proszę o informację- Sosenko, Kuszwara, Zwancz 💙 *

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:14 - Reply

      Niestety nie ma. Kuszwary pochodzili o ile się nie mylę z chyba Krempnej, a to już powiat Jasło. Przykro mi. Pozdrawiam.

  12. Beata 9 czerwca 2019 at 22:01 - Reply

    dołączam się z prośba o kontakt. Rodzina mojej mamy pochodziła ze wsi Polany ( gm. Krynica Zdrój, chyba powiat nowosądecki) Babcia to Zofia Polańska ( zd, Hawran) ur.1908 r. chyba w Mochnaczce. Dziadek Jan Polański zmarł w 1946 roku w Polanach. Babcia q 1947 została wysłana w AW na Ziemie Zachodnie. Razem z nią dzieci : Lubomira, Stefania, Janina, Antonina, Anna (moja mama) i Aleksaner. Moi pradziadkowie ze strony babci Melania i Łukasz Hawran wyjechali na Ukrainę ( byli z Mochnaczki), gdzie wrótce umarli tam z glodu.
    Pozdrawiam i czekam na wieści

    • Grażyna 10 czerwca 2019 at 18:59 - Reply

      Polańscy z Polany i Mochnaczki, to były w XIX wieku bardzo szanowane rodziny, wywodziło się z nich kilku księży – parochów, którzy po wiele lat kierowali parafiami. Moja 4xprababka była córką Jana Polańskiego ale to wiek XVIII, mieszkała w Piorunce, bo jej mąż Antoni Oleśniewicz był tam parochem.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:25 - Reply

      To są głównie kenkarty tych, którzy wyjechali na Ukrainę. Hawranów jest wielu, co najmniej 14, w tym z Czarnej Wody i Jaworek, Krynicy. Z Mochnaczki jest 4 w tym Łukasz i Wasyl. Jeszcze nie widziałem kenkarty, ale sprawdzę. Kenkart wysiedlonych w Akcji „Wisła” tam nie ma. Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 14:34 - Reply

      Pani Beato, odnalazłem kenkartę Pani pradziadka nr 2381. Łukasz Hawran ur. 8.03.1879 r. w Mochnaczce. Kenkarty Melanii Hawran nie ma. Jest natomiast jeszcze kenkarta nr 2379 Hawran Basil (Wasyl), ur. 9.02.1899 r. w Mochn Niż. Wykonałem dla Pani jej zdjęcie. W zamian baaaardzo proszę o relację – wszystko co Pani wie o biografii pradziadka i jego żony, ich życiu w Mochnaczce i losach po wysiedleniu – okoliczności i miejscu śmierci. Dla mnie będzie to bezcenna informacja, którą wykorzystam przy opisywaniu fotografii na wystawę. Zdjęcie pradziadka jest bardzo ładne. Pzdrawiam.

  13. Marcin 9 czerwca 2019 at 22:07 - Reply

    Wspaniale. Proszę tylko pamiętać że Łemkowie nie byli ani narodowości polskiej ani rusinskiej (ukraińskiej tym bardziej) lecz wołoskiej. Byli obywatelami Rzeczpospolitej, potem pod zaborami, lecz pochodzenia wołoskiego. W kartach nie było takiej opcji bo wielkie państwa niesłusznie ustaliły że takiego narodu nie było. Wołosi to wspaniała historia i kultura. Niestety dzisiaj próbuje się wmawiać że byli Ukraincami. To działanie polityczne, a historia powinna być prawdziwa, wolna od polityki.

    • Ewa 16 czerwca 2019 at 13:12 - Reply

      Moi dziadkowie zawsze podkreslali, ze dziadek to Lemek, a babcia to Woloszka. Smialismy sie jako dzieci, ze mimo wysiedlenia, przejsc i tragedii dziadkowie w klotniach podkreslali te odrebnosc „wyzywajac“ sie od Lemkow i Wolochow. A oboje pochodzili ze wsi oddalonych od siebie o 10 km.
      Rodzina mojej babci nie miala proukrainskich sympatii, wrecz przeciwnie. Z kolei lemkowska rodzina dziadka byla w tym wzgledzie podzielona i sklocona na amen. I badz tu madry jak to jest z tymi Lemkami…

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:39 - Reply

      Pan wybaczy, ale nie słyszałem o narodzie wołoskim. Również teorię o tzw. kolonizacji wołoskiej, wymyśloną przez część polskich historyków, proponuję włożyć między bajki strony. A czy byli obywatelami Rzeczypospolitej, jak Pan był to łaskaw elegancko podkreślić. Tak, byli, ale obywatelami trzeciej kategorii, dlatego postanowili się wyzwolić spod zaboru polskiego w 1918 r., próbując stworzyć własną państwowość, która została zniszczona właśnie przez Polskę. Gdyby Łemków Polacy traktowali jak pełnoprawnych obywateli to by ich nie deportowali z Polski do ZSRR w 1945 r., a resztek nie wypędzili na ziemie poniemiecki, zamykając po drodze co bardziej świadomych w obozie koncentracyjnym w Jaworznie.

  14. Greg 9 czerwca 2019 at 22:38 - Reply

    Panie Jacku . Jedno pytanie apropos wynagradzania górali mi się nasuwa . O ile dobrze wszystko kojarzę , Łemkowie usuwani byli z okolic Pienin , Krynicy Górskiej i dalej już po II wojnie światowej przez komunistów w ramach akcji Wisła i szerzej czystek etnicznych wśród Ukraińców . Dlaczego komuniści mieliby wynagradzać majątkiem Lemkow tych górali którzy szli na współpracę z Hitlerem i przystawali do wymyślonego przez niego narodu ? Nie widzę w tym logiki … mimo wszystko akurat takie zachowania były przez nowych władców Polski napiętnowane …

    • Monika 22 czerwca 2019 at 23:13 - Reply

      Mam dokładnie to samo pytanie.
      Szczególnie biorąc pod uwagę to, jak wielu górali NIE przystąpiło do goralenvolk, z jakiego powodu mieliby być „wynagradzani” właśnie ci, którzy zakwestionowali swoją narodowość?

  15. Krzysztof 9 czerwca 2019 at 23:11 - Reply

    Nazwiska Tkaczyk Malyniak Lezynski Olesniewicz Szcześniak Michta Warcholak wsie Berest Polany Brunary

    • Grażyna 10 czerwca 2019 at 18:52 - Reply

      Te wsie i rodziny – szczególnie Oleśniewicz – to także moi przodkowie. Zbieram wszelkie informacje o przeszłości tej rodziny.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:42 - Reply

      Witam, sprawdzę, ale pod warunkiem, że poda Pan pełne nazwisko i imię. Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 15:05 - Reply

      Kenkarta nr 2336. Tkaczyk Zofia, ur. 25.09.1919 w Berescie.
      Michta – brak, Warcholak – jest z innych miejscowości. Oleśniewiczów i Małyniaków wielu.

  16. Wojtek 9 czerwca 2019 at 23:28 - Reply

    A jakieś wieści o wysiedleniach z Trzcianca koło Arlamowa mój teść ma jakieś dokumenty na bo był wysiedlony z tych terenów

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:44 - Reply

      Trzcianiec – Trostianeć to pow. Lesko. Kenkarty są z pow. Nowy Targ i Nowy Sącz. Pozdrawiam.

  17. Łemkowie 10 czerwca 2019 at 00:24 - Reply

    Oni byli mieszanej narodowości co widać wizualnie (w ujeciu antropologicznym). Mężczyźni bardzo podobni do górali z Beskidów Zachodnich, którzy nie mają rusińskiej krwi, ale polsko-wołoską. tzn. o nieco bardziej „południowej” urodzie, – zwykle ciemniejszych oczach, włosach i/lub karnacji niż Polacy z innych części kraju. Kobiety z tych zdjeć nie wykazują południowoeuropejskich rysów, niektóre nieco wschodnie – ukraińskie czy inne rusińskie. Inne mają twarze słowiańek zachodnich – Polek, Słowaczek. Wszystko wskazuje na to, że Lemkowie są faktycznie narodem słowiańsko-wołoskim (o ile wołosi nie pochodzą od południowych słowian, bo w takim przypadku możemy mowić o ludności wschodnio i południowo słowiańskiej), ale nie zdziwiłabym się, gdyby posiadali także polskie/słowackie korzenie.

  18. DAREK 10 czerwca 2019 at 00:47 - Reply

    Merena Józef – Florynka, Polany, Berest – wywieziony w akcji Wisła do miejscowości Przemków.

    • Aleksandra 11 czerwca 2019 at 17:38 - Reply

      moja babcia była z domu Merena, a Józef to jak dobrze pamietam to był jej brat jak również Jan ( czyżby rodzinne powiązania? 🙂 – jak masz chęc napisz na alekmaliniak@gmail.com

      • DAREK 11 czerwca 2019 at 18:56 - Reply

        Jak babcia miała na imię? Józef Merena to był mój dziadek.

        • Aleksandra 12 czerwca 2019 at 07:28 - Reply

          Eufemia z domu Merena po mężu Kochan

          • behemot 16 czerwca 2019 at 13:47

            Eufemia i Józef Merena to rodzeństwo.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:46 - Reply

      Przykro mi, to nie ten okres. Kenkarty dotyczą wyłącznie osób wywiezionych w latach 1945-1946 do USRR. Zachowało się 17 kenkart na nazwisko Merena. proszę podać imiona, wtedy sprawdzę. Pozdrawiam.

  19. Veronica Godoy Panek 10 czerwca 2019 at 06:08 - Reply

    Unfortunately I don’t speak Polish, butmy grandfather was born in Czarna, Rzeszow in 1902 and went to Argentina in 1928. He left 5 siblings and his parents back there and was never able to see them again. I would love to know if any information could be found. They were the Panek-Rejman family. Thanks for your work!

  20. Ania 10 czerwca 2019 at 08:29 - Reply

    Gdzie można obejrzeć cała kolekcje? Moja babcia pochodzi z Boguszy.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:53 - Reply

      Niebawem napiszę o tym, gdzie i jak można skorzystać z tego zbioru. Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 15:17 - Reply

      Proszę pisać na ten adres: https://ank.gov.pl/zalatw-sprawe/zlecenie-poszukiwan/
      Z Boguszy przeważają takie nazwiska: Sydoriak, Habura, Bortniak, Choroszczak, Gambal, Worobel, Sydoriak, Mołodciak, Chocholak, Kuziak, Taras, Kobani Olha, Stefaniak, Maciejwskiej. Niestety, to jedna z nielicznych kolekcji kenkart z której ich właściciele zabrali zdjęcia na pamiątkę. Jak ustaliłem na 67 kenkart, 55 jest bez fot. Przykro mi. Pozdrawiam.

  21. sabina. 10 czerwca 2019 at 09:40 - Reply

    Zdjęcia zachwycają. Zwłaszcza pierwsze – tytułowe.
    Ogromnu Szacunek za niesamowitą Pracę.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:55 - Reply

      To tytułowe mnie powaliło. Od razu wiedziałem, że będzie ilustracja nr 1. Pozdrawiam.

  22. Aleksandra 10 czerwca 2019 at 10:04 - Reply

    Witam, wielki szacunek dla wszystkich, którzy starają się odgrzebać wspomnienia tego dumnego narodu Łemków. Ze wsi Berest w gminie Krynica- Zdrój zostały wysiedlone wszystkie rodziny, niewielu bo chyba 4-5 domów zostało pozostawionych na miejscu, z opowiadań tamtych ludzi wiem, że udało sie to osobom, które pracowały w leśnictwie (mundurowi) lub były to związki polsko-łemkowskie. Ciekawa jestem czy w kenkartach przewijają się nazwiska takie jak Maliniak ( Małyniak lub Malyniak) oraz Kochan i Oleśniewicz Stefan ( z rodzinami) . Pozdrawiam

    • Grażyna 10 czerwca 2019 at 18:50 - Reply

      Interesuje mnie rodzina Oleśniewicz – czy zechcesz do mnie napisać, może mamy wspólne korzenie. Moi w XVIII i XIX wieku mieszkali w Piorunce ale też w wielu pobliskich wsiach (mój 4xpradziadek był tam parochem-księdzem) Mój adres rebell(małpka)koni.pl

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 19:59 - Reply

      Jest dużo takich nazwisk, np. Oleśniewiczów 13 z różnych miejscowości, podobnie Małyniaków i Kochanów. Trzeba sprawdzać wg imion i wsi. Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 15:28 - Reply

      Sprawdziłem, niestety z Berestu zachowało się zaledwie 12 kenkart i kilka osób ur. w tej miejscowości, ale zamieszkałych w innych, jak np. Merena Maria, ur. Berest, zam. Polany, oraz jedna kenkarta Cyganki Bladycz Maria, ur. 26.04.1927 r. Berest i tam zam.
      Przeważają nazwisk: Płaskoń, Kostyszak, Rugała, Cidyło, Lukaszczyk, Polański. 5 kenkart bez foto. Wspomniane przez Panią nazwiska w kenkartach z Berestu nie występują, natomiast jest ich bardzo wiele w sąsiednich wsiach. Pozdrawiam.

      • Krzysztof 19 lipca 2019 at 01:20 - Reply

        Tkaczyk Włodzimierz 1900 rocznik Ignac po ślubie mieszkał w polanach sasiednia wioska 1905 lub lub 1907, Tedor 1913 ,Róża 1915 po mężu Dziobko oraz Anna 1917. Lezynski Wasyl 1915 ??,Jan 1918, Nesley ??, Julia1912 , moja prabacia Junia lezynska z domu Warcholak córka Wasyla zmarła 1947 Mikołaj 1868 lub 1870 syn Elzewip lub Elezebiusza oraz córka Ewa po mężu Małyniak 1909 interesują

    • Krzysztof 19 lipca 2019 at 01:08 - Reply

      Do Pani Aleksandry proszę i kontak moi dziadkowie pochodzili z Berestu. Tkaczyk Teodor 10.04.1913 oraz babcia Julia Lezynska ur luty 1912 tasior90_18@interia.pl

  23. Witold 10 czerwca 2019 at 10:35 - Reply

    Gratulacje i wyrazy szacunku. Zazdroszczę emocji towarzyszących odkrywaniu tych historii.
    Ciekawi mnie, czy natrafił Pan na informacje dot. ludności wsi Nanowa całkowicie wysiedlonej w 1951. To jedna z najstarszych królewskich wsi wołoskich (1509) w tzw. Cyrkule Sanockim. Pod koniec XVIII w. otrzymał ją za zasługi wojenne jeden z moich przodków. Podobno było tam przepięknie…
    Więcej: https://books.google.pl/books?id=z1UzAQAAMAAJ&pg=PA21&lpg=PA21&dq=Nanowa+wie%C5%9B&source=bl&ots=04NfzSCudc&sig=ACfU3U2bNHey2bKvGSzxS6u6TZiYNd3KTA&hl=en&sa=X&ved=2ahUKEwiY1YS7vd7iAhUvposKHbWqDx0Q6AEwCHoECAkQAQ#v=onepage&q=Fedorowicz&f=false.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 20:02 - Reply

      Dziękuję za dobre słowo. Niestety nie trafiłem na materiały dotyczące tej miejscowości, ale proponuję sprawdzić w ogólnie dostępnej bazie danych https://szukajwarchiwach.pl/
      Pozdrawiam!
      .

  24. Christine 10 czerwca 2019 at 12:17 - Reply

    My „Mudry” family from Lazy/Dunkowiece, Radymno area were sent to Ukraine. Does anyone have any information on this family? Greatly appreciated.

    • Eugeniusz Misiło 23 czerwca 2019 at 13:59 - Reply

      Witam, niestety z miejscowości Łazy, Duńkowce i Radymno nie ma kenkart. Informacji na temat tych rodzin wysiedlonych do USRR proszę szukać w Archiwum Państwowe w Przemyślu. Pozdrawiam

  25. Marian 10 czerwca 2019 at 14:59 - Reply

    Proszę o informację czy w odnalezionych dokumentach są dokumenty mieszkańców wsi Krzywa ( Krywa) ?

    • Kami 10 czerwca 2019 at 21:13 - Reply

      Krywe?

      • Marian 10 czerwca 2019 at 21:45 - Reply

        W blogu była informacja że chodzi o kennkarty z dawnego województwa krakowskiego – pytałem o wieś Krywa w powiecie Gorlice.
        A tobie pewnie chodzi o Krywe nad Sanem.

    • Eugeniusz Misiło 19 czerwca 2019 at 20:03 - Reply

      Witam! Niestety nie natrafiłem na informacje dot. Krywej. Pozdrawiam.

  26. Jola 10 czerwca 2019 at 15:30 - Reply

    Szukam informacji o mieszkańcach wsi Wojkowa.

    • Eugeniusz Misiło 23 czerwca 2019 at 14:02 - Reply

      Jak na razie trafiłem na kenkartę jednej osoby: Kuzyk Maria, ur. 1903 r. w Wojkowej z bardzo ładnym zdjęciem. Szukam dalej, jeśli znajdę kolejne, napiszę. Pozdrawiam.

  27. Iwona 10 czerwca 2019 at 15:52 - Reply

    Wielkie gratulacje !! Czy nazwiska Dybczak ,Duraj , A może Frydlewicz ? Pozdrawiam

    • Agnieszka 10 czerwca 2019 at 16:03 - Reply

      Co chcesz wiedzieć o Frydlewiczach- mam w bliskiej rodzinie ☺️

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 15:34 - Reply

      Witam, przepraszam trochę to trwało, sprawdziłem w bazie, niestety takich nazwisk nie ma. Problem w tym, że baza nie zawsze zawiera nazwisk w poprawnym brzmieniu z uwagi na nieczytelne, przeważnie odręczne napisy na kenkartach, wypłowiałe, bardzo często będące mieszanką łemkowskiego brzmienia nazwisk i polskiej lub niemieckiej transliteracji. Najlepiej szukać wg miejscowości, co jednal wymaga więcej czasu, ale daje większe szanse na znalezienie.

  28. Gregory 10 czerwca 2019 at 15:58 - Reply

    Congratulations. I am a Fulbright scholar who will be involved in Lemko research in Ukraine later this year. I would to talk with you. My email is gstricharchuk@gmail.com

  29. Anna 10 czerwca 2019 at 16:55 - Reply

    Gdzie można znaleźć wspomnianą bazę komputerowąz tymi dokumentami? Chodzi mi o moją rodzinę wysiedloną w akcji Wisła z Grąziowej – rodzina Garbowskich

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:28 - Reply

      Grąziowej nie ma w tej bazie. Dane rodzin wysiedlonych z tej wsi w Akcji Wisła znajdzie Pani w Archiwum Państwowym w Przemyślu. Mf 56/3365 i 56/3368. Tam są również kopie kart PUR, do których wpisywano nazwiska wszystkich członków rodziny.

  30. Joanna 10 czerwca 2019 at 19:09 - Reply

    Chlebowska Anna , tak podpisane jest zdjecie kobiety. Jak można dowiedzieć sie wiecej? Mój dziadek nazywał się Jan Chlebowski..

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:21 - Reply

      Z Nowej Wsi jest kilka osób o tym nazwisku. Jej dane z kenkarty: Chlebowska Anna, ur. 13 marca 1927 r. w Nowej Wsi. Zawód: pracownik rolny. Wyznanie gr-kat. W kenkarcie nie ma imion rodziców. Pozostałe nazwiska sprawdzę przy okazji.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 15:46 - Reply

      Pani Joanno z Nowej Wsi są następujące kenkarty osób o nazwisku Chlebowski/a
      585. Chlebowska Wiktoria, ur. 22.02.1913 r.
      586. Chlebowski Konstanty, 24.08.1900 r.
      587. Chlebowska Wiktoria z d. Ślusarczyk, ur. 6.07.1907 r.
      588. Chlebowska Anna, ur. 13.03.1927 r.
      Pozdrawiam

  31. barbara 10 czerwca 2019 at 19:41 - Reply

    Czy okolice Dukli to też teren zamieszkały przez Łemków? Mój dziadek pochodził z tamtych stron, on wprawdzie wyjechał „za chlebem” już w latach 20-tych, ale nie mam żadnych informacji na temat jego rodziny, która być może została.

    • Hubert 11 czerwca 2019 at 22:36 - Reply

      Tak, Łemkowie zamieszkiwali cały Beskid Niski. Dalej w Bieszczadach żyli Bojkowie, też wysiedleni.

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:13 - Reply

      W Urzędzie Stanu Cywilnego w Dukli są przechowywane księgi parafialne urodzin Łemków z tego terenu. Można napisać, zadzwonić, poprosić o sprawdzenie, są skorowidze nazwisk. Księgi cerkiewne starsze jak 100 lat są przechowywane w Archiwum Państwowym w Przemyślu, w Sanoku i innych, w zależności od powiatu. Warto szukać.

  32. Jarosław 10 czerwca 2019 at 20:23 - Reply

    To byłaby wspaniala wystawa, a wielu ludzi mogloby odnaleźć na nich swoich krewnych i znajmych, koniecznie trzeba zrobić z tych zasobów ogromna wystawę i udostępnić w Internecie z możliwośćią wyszykiwania po nazwiskach! Świetna robota, może to spowoduje, że ta akcja zostanie potępiona, bo jak na razie jest to sprawa PRL z jaką władza się solidaryzuje!!!
    Cała moja rodzina pochodzi z Bieszczad i została wyrzucona z domów i ziemi w 47″

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:09 - Reply

      Mam nadzieję, że taka wystawa powstanie. Zainteresowanie jest duże, ale sam wszystkiego nie zrobię. Ja odnalazłem tę kolekcję zdjęć, nie trzymam tego w tajemnicy, chciałbym, żeby ona żyła. Potrzebne jest wsparcie finansowe.

  33. Robert 11 czerwca 2019 at 03:15 - Reply

    Witam, a czy o Wysowa-zdrój powiat Gorlice coś pan znalazł? Mój ojciec wraz z rodziną został stamtąd wysiedlony po wojnie. Nazwisko Derewianyk.

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:05 - Reply

      Z Wysowej nie, gdyż to innych powiat i województwo. Odnalezione przeze mnie kenkarty należały do Łemków wysiedlonych z pow. Nowy Targ i Nowy Sącz w woj. krakowskim.

  34. Sylwia 11 czerwca 2019 at 06:40 - Reply

    Witam, moja babcia miała na nazwisko Merena. Jej rodzina została wysiedlona z Florynki do Przemkowa (prawdopodobnie). Proszę o kontakt 🙂

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:02 - Reply

      Merenów jest dużo, również z Kamianej. Z Florynki jest 60 kenkart. Jeszcze ich nie oglądałem, ale jeśli rodzina babci została wysiedlona w Akcji „Wisła”, to jej kenkarty tam nie będzie..

      • Jan 15 czerwca 2019 at 09:30 - Reply

        Panie Eugeniuszu, gdyby Pan natrafił na karty rodziny Kuzemczak z Florynki, proszę, jeśli znajdzie Pan chwilę i jeśli będzie to możliwe, o skany tychże.
        Email: dziamba.jan@gmail.com
        Pozdrawiam

        • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 16:02 - Reply

          Osób o nazwisku Kuzemczak jest wiele, szczególnie w Bilcarowej, co najmniej 10: np. Kuzemczak Justyna z d. Horoszczak, Kuzemczak Anna, Kuzemczak Hryhorij, Kuzemczak Anna z d. Trochanowska.
          Z Florynki tylko jedna: Kuzemczak Ewa, 16.05.1918 r. w Wawrzce, zam. Florynka 176.
          Pozdrawiam serdecznie.

  35. Klaudia 11 czerwca 2019 at 08:40 - Reply

    Miejscowość Łabowa bardzo mnie zainteresowała stamtąd pochodzi dziadek mojego męża może natknął się pan na nazwisko Jopek?

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:58 - Reply

      Z Łabowej jest ponad 100 kenkart. Sprawdzę.

      • Klaudia 14 czerwca 2019 at 12:57 - Reply

        Pięknie dziękuję 🙂
        Pozdrawiam

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 16:27 - Reply

      Pani Klaudio, sprawdziłem, niestety nie ma osób o nazwisku Jopek, lub Jopyk.
      Przykro mi. Serdecznie pozdrawiam.

      • Klaudia 15 lipca 2019 at 19:45 - Reply

        Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam 😊

  36. Arleta 11 czerwca 2019 at 14:29 - Reply

    Moja rodzina ze strony matki-Pelak Mirosława i Maciej, z Krynicy Górskiej Powroźnik.Wywiezieni w AW, pod Zieloną Górę. Babcia była analfabetką, nic nie chciała też opowiadać. M matka wstydzi się pochodzenia, ale opowiadała, że jako dziecko pojechała z ojcem do ich rodzinnego domu w Krynicy i mogli go odzyskać ale chyba nie chcieli

    • tetiana 11 czerwca 2019 at 16:31 - Reply

      Witam Pani Arleto nie mogłam nie zareagować na Pani komentarz. Moje pradziadkowie byli wysiedlone do USRR mieli na imie Marja i Oleksandr Pelak, a dziadek Michał Pelak ze Słotwin. Może jesteśmy rodziną

      • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 16:44 - Reply

        Pani Tetiano. Wydaje mi się, że odnalazłem kenkartę Pani dziadka:
        Pelak Mychajło, ur. 20.11.1908 r. w Słotwinach, zam. Roztoka Wełyka 51. Jest z fotografią.
        Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 16:48 - Reply

      Pani Arleto, Pelak to bardzo popularne nazwisko, Występuje w wielu kenkartach z okolicznych wsi Krynicy, szczegolnie Kotów, Bilcarowa, Nowa Wieś. Są też zdjęcia. Pozdrawiam.

  37. Jacek 11 czerwca 2019 at 17:08 - Reply

    Ciekawe czy jest tam karta mojej prababci Anastazji Stecyk, mieszkała wtedy na w Szlachtowej.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:49 - Reply

      Ze Szlachtowej jest ponad 80 kenkart, wśród nich osób o nazwisku Stecyk. Sprawdzę przy okazji.

      • Jacek 14 czerwca 2019 at 16:30 - Reply

        Będę Panu ogromnie wdzięczny.

        Pozdrawiam Serdecznie 😉

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 17:20 - Reply

      Ze Szlachtowej są dokumenty następujących osób o nazwisku Stecyk:
      340. Stecyk Stefan, ur. 3.09.1911 r.
      341. Stecyk Ewa z d. Szlachtowska, ur. 25.09.1920
      342. Stecyk Artym, ur. 26.04.1903.
      343. Stecyk Maria, z d. Szlachtowska, ur. 8.04.1911 r.
      Kenkarty Anastazji niestety nie odnalazłem.
      Pozdrawiam.

      • Jacek 30 sierpnia 2019 at 18:30 - Reply

        No cóż, szkoda.

        Dziękuję z całego serca, życzę powodzenia w dalszych pracach naukowych 😉

        Pozdrawiam.

  38. Мaria 11 czerwca 2019 at 22:26 - Reply

    Witam . Moje rodzina byli wysiedlone pradziadkowie Maria Dobriańska-Tech Michał,dziadek.-Tech Ant)i)on; сіосia Tech Anna, ciocia Tech Maria Miejsce urodyenie Steżnic.
    jeszcze krewni zostali zesłani do Francji, a ich brat, pradziadek i pradziadek, pozostał w Polsce.
    przepraszam za błąd Ciekawe .

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:46 - Reply

      Jak ze Stężnicy, to prawdopodobnie Stech. Ale to już inny teren, Bieszczady.

  39. Karol Kuligowski, Olsztyn 11 czerwca 2019 at 22:32 - Reply

    Nie byłoby Akcji „Wisła”, gdyby nie okrucieństwa czynione przez ukraińskich szowinistów.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:42 - Reply

      Łyżka dziegciu, w beczce miodu… Czasami lepiej się stuknąć w pusty czerep, nim się cokolwiek napisze.

  40. Hubert 11 czerwca 2019 at 22:43 - Reply

    Czy istnieją i są dostępne podobne dokumenty dotyczące też Bojków i Zamieszańców?

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:40 - Reply

      Nie spotkałem się z takimi dokumentami. Prawdopodobnie zostały niestety zniszczone po zakończeniu akcji wysiedleńczej z Polski do USRR. Krakowskie ocalały, choć niektóre w opłakanym stanie.

  41. Sharon 11 czerwca 2019 at 22:45 - Reply

    My family from Jaworki, Czarna woda, Bialawoda and Szlachtowa Hawran, Demay, Hnatkowiicz.Would love to have information on them. Sharon

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:38 - Reply

      I will remember, Sharon.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 17:43 - Reply

      Family Hawran from Biała Woda i Jaworki:

      18. Hawran Maria, ur. 1927-09-13 Biała Woda.
      185. Hawran Iwan, ur. 1927-09-13 Jaworki
      186. Hawran Anton, ur. 1879-02-22 Jaworki
      187. Hawran Xenia, ur. 1889-02-08 Jaworki
      188. Hawran Iwan, ur. 1888-07-06 Jaworki
      189. Hawran Marta z d. Barć, ur. 1891-07-15 Jaworki
      190. Hawran Maria, z d. Ikoniak, ur. 1913-02-01 Jaworki
      713. Hawran Anastazji, z d. Szost, ur. 1883-08-06 w Jaworkach.

  42. Karolina 12 czerwca 2019 at 07:00 - Reply

    Również dołączam się z proźbą o kontakt. To świetna inicjatywa 🙂 Moja babcia – Anna Taras, jej rodzice Salomea i Wasyl. Ze wsi Łosie. Mój mail karolina.babczuk@interia.pl.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 17:55 - Reply

      W bazie danych znajduje się nazwisko Taras Anna z d. Borys. ur. 22.12.1917 r., ale czy pochodzi z Łosia, należałoby sprawdzić, gdyż jej kenkarta znajduje się w grupie osób wysiedlonych z rejonu miejscowości Żegiestów, Maciejowa, Czaczów, Składziste. Pozdrawiam.

  43. Karolina 12 czerwca 2019 at 07:03 - Reply

    To świetna inicjatywa. Również proszę o kontakt w przypadku znalezienia kart mojej rodziny. Moja babcia – Anna Taras, jej rodzice Salomea i Wasyl. Ze wsi Łosie. Mój mail karolina.babczuk@interia.pl.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:33 - Reply

      Jeśli Łosie k. Krynicy to jest ok. 100 kenkart. 562/65. Sprawdzę przy okazji. Póki co trafiłem na Taras Marię, ur. 1924 r. w sąsiedniej wsi Kamiana, ładne, ostre zdjęcie, nietypowe tło w sepii.

  44. Stefania 12 czerwca 2019 at 08:15 - Reply

    Wspaniałe odkrycie ,gratuluję .Czy są może jakieś dokumenty rodzin z Gładyszowa pow. Gorlicki bodajże. Chodzi o rodziny Dziubyna, Skrypak,Wirchniańscy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:26 - Reply

      Niestety nie ma. Gładyszów do pow. Gorlice, a kenkarty, które odnalazłem dotyczą Łemków z terenu pow. Nowy Targ i Nowy Sącz. Ale prosze nie tracić nadziei.

  45. Arleta 12 czerwca 2019 at 13:42 - Reply

    Pani Tetiano, cieszę się ,że znalazł się ktoś o tym nazwisku. Nie wiem, czy była to nasza rodzina, babcia nie żyje. Może zapytam m matki, proszę jeszcze coś napisać. Wiem, że miałam ciotkę w Kanadzie- Helka chyba

  46. Łukasz 13 czerwca 2019 at 16:39 - Reply

    Witam, bardzo mnie to zainteresowało. Czy jst jakaś karta z osobami z Tylicza k. Krynicy?
    pozdrawiam

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:24 - Reply

      Z Tylicza jest kilkaset kenkart, w części wymieszanych z takimi miejscowościami, jak Mochanczka, Muszynka, Perunka, Andrzejówka, Leluchów, czy Krynica, jak kenkarta nr 4593 Pawłyszak Anny, ur. 1925 r. w Tyliczu, uczennicy seminarium nauczycielskiego w Krynicy.

  47. Daria 13 czerwca 2019 at 18:57 - Reply

    A czy sa kennkarty ze Szczawnika k. Muszyny? Pozdrawiam

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:11 - Reply

      Pani Dario tak są, Są dwie paczki kenkart (200) ze Szczawnika, 100 kenkart wymieszanych z Milik, Wojtkowa, Powroźnik, Szczawnik. Nie przegladałem ich dokładnie. Ponadto są kenkarty urodzonych w Szczawniku i mieszkających czy uczniów w Krynicy. Np. kenkarta nr 4250 Haszczak Julianna, 1923, Szczawnik, uczennica; nr 4578 Romaniak Maria, ur. 1906, Szczawnyk, ładna, w czarnej chuscie. Prosze podać nazwiska, sprawdzę: eugeniuszmisilo@gmail.com

  48. Julia 13 czerwca 2019 at 19:46 - Reply

    Te kennkarty dotyczą tylko osób przesiedlonych do USRR? A czy orientuje się Pan, czy z akcji Wisła coś takiego znajdę z Jastrzębika?

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 22:57 - Reply

      Kenkarty tak, jest ich ponad 5 tys. Ale są też wniosku o kenkarty, ich duplikaty i inne dokumenty wydawane przez Gminę w Muszynie, i tam mogą być tez dokumenty osób wysiedlonych w czasie Akcji „Wisła”. Ale z tych ostatnich widziałem tylko niewielką część. W weekend opiszę jak wyglądają.

  49. Grzesiek 14 czerwca 2019 at 13:00 - Reply

    Znalazłem bardzo dziwny kawałek w tym tekście: Czy autor zna źródło i na co się powołuje

    Był wszak jeden wyjątek: 25 tys. podhalańskich Górali, w ramach tworzenia odrębnego narodu – Goralenvolku – wybrało kenkartę z literą „G”.
    Po wojnie, w nagrodę za kolaborację, nadano Góralom na własność połemkowskie gospodarstwa i połoniny, wypędzając uprzednio Łemków z ich odwiecznych ziem. Do dziś państwo polskie nie osądziło i nie potępiło tej zbrodni.

    (wynik z niego że nadanie tych gospodarstw to zbrodnia – czy autor zna liczby – bo z opisu wyniaka że 25 000 górali dostało łemkowskie Ziemie ???)

    Łemkowie to tez górale więc – a właściwie należą do tej samej grupy Wołosów co górale podhalańscy.
    Posiadanie kankarty G nie oznaczało kolaboracji – gdyż ta winna być traktowana jako czynny udział we wspieraniu nazistów. Czy ludzie z kankartą U nie wspierali nazistów ?

    Zasadnicza różnica między góralami podhalańskimi a góralami łemkowskimi to nie język, kultura a religia oraz wynikająca z niej postawa wobec powojennego Państwa Polskiego.
    Nieuznawanie polskości zamieszkałych terenów musiało się spotkać ze stanowcza reakcją oraganów Państwa.

    Przestańmy uznawać Państwo Polskie, kwestionować integralność granic, zaprzestańmy płacić podatki wysyłać dzieci do szkoły
    – zacznijmy wspierać uzbrojonych bojowników – ciekawe co wtedy zrobi z nami demokratyczne praworządne obecne Państwo Polskie czy jakiekolwiek inne Państwo jeżeli wytniemy taki numer?

    • Ryszard 15 czerwca 2019 at 08:01 - Reply

      Stare grzechy rzucaja dlugie, bardzo dlugie cienie… Podkarpacie, Bieszczady, Karpaty Wschodnie to tereny gdzie 5 – 8 milionow rdzennej ludnosci zostalo wymordowane, wysiedlone lub przesiedlone. Akcja „Wisla” to tylko czubek gory lodowej. Panstwo polskie???? jakie panstwo polskie???? administracyjna czesc wielkiej rzeszy niemieckiej… Polska… zdradzona, rozkradziona, zniewolona, zminimalizowana do skladalni i magazynu…. z obcymi wojskami na swoim terenie. A krzywdy, ludobojstwa, zbrodnie przeciwko ludzkosci nie ulegaja przedawnieniu. Dlaczego nie oddamy niemcom prus, dolnego slaska, pomorza, to nie byly polskie ziemie i niemcy maja dokumenty wlasnosci na kazdy metr kwadratowy. Niedobry Stalin podarowal… Nic panie rozumie.

  50. Marian 14 czerwca 2019 at 14:57 - Reply

    Panie Grzegorzu – zasadnicza różnica polega na tym że Górali Podhalańskich potraktowano indywidualnie, jedni jeszcze w czasie wojny zawiśli na smreczku a innych indywidualnie osądzono i skazano. Zaś Łemków wrzucono do jednego wora i wypędzono z ziemi zamieszkiwanej od stuleci. O jakim kwestionowaniu granic Pan pisze ? O jakim niepłaceniu podatków i nieposyłaniu do szkoły ? Państwo Polskie zastosowało wobec Łemków stare bolszewickie i sowieckie metody niszczenia społeczności i całych narodów. I nie dość na tym – wywózki Polaków na Kresach uznaje za zbrodnię i potępia, a takie same wywózki Łemków przemilcza lub próbuje usprawiedliwić podobnie jak Pan to czyni. Ciekawym Pańskiego zdania gdyby wycięto taki numer Góralom Podhalańskim i wywieziono ich od Olsztyna do Szczecina a Zakopane byłoby tylko nazwą geograficzną niezamieszkanej doliny w Tatrach.

    • Monika 22 czerwca 2019 at 23:22 - Reply

      Panie Marianie, i tu zgoda, Pana opinia stoi jednak w sprzeczności z opinią autora wyrażoną w tekście, w którym górale nie tylko nie zostali „potraktowano indywidualnie”, ale wręcz „hurtowo nagrodzeni”.

  51. Ewa 16 czerwca 2019 at 12:57 - Reply

    Czy archiwum zawiera kennkarty rodzin Zolnierczyk (Zolnirczyk) lub Koban? W mojej rodzinie najpierw czesc zdecydowala sie na wyjazd na Ukraine (do krainy mlekiem i miodem…), zostala w 47 wysiedlona na zachod. Wsie to Wysowa, Florynka, Hanczowa. Serdecznie dziekuje.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 18:07 - Reply

      Pozdrawiam. Niestety z tych miejscowości nie ma takich nazwisk. Jest tylko Kobani Olha z Boguszy. Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 14 lipca 2019 at 18:08 - Reply

      Niestety z tych miejscowości nie ma takich nazwisk. Jest tylko Kobani Olha z Boguszy. Pozdrawiam.

  52. Marta 24 czerwca 2019 at 15:17 - Reply

    Proszę o informację, w którym konkretnie Archiwum znajdują się te zbiory?

  53. Dariusz 22 lipca 2019 at 07:25 - Reply

    Dzień dobry. Dołączam do grona osób poszukujących danych o swoich przodkach. Interesują mnie nazwiska Szeptak ze wsi Łosie, gmina Łabowa oraz okolic a także nazwisko Stanko ze wsi Krzyżówka k/Krynicy oraz okolic. Nadmienię, iż wraz z żoną Renatą rozmawialiśmy z Panem na Watrze w Żdyni. Mój adres email: dariusz.szeptak@interia.pl

  54. Michał Drahus 22 lipca 2019 at 23:15 - Reply

    Witam, czy są tu przodkowie Łemków z Woltuszowa? Mój dziadek I jego ojciec zostawili tam swoje rzeźby, mam nadzieję że ktoś podpowie czy to możliwe … http://www.rymanowzdroj.net/galeria/woltuszowa/woltuszowa-wiosna-i2.html

  55. Jarek 25 lipca 2019 at 23:38 - Reply

    Witam,
    Jestem pod wrażeniem Pana szerokiej wiedzy oraz wielkiego zainteresowania historią ilosami Łemków. Mam prośbę w temacie odnalezienia moich bliskich (przodków)
    Rodzina Czupak z miejscowości Roztoka Wielka.
    Rodzina Bobak z miejscowości Piorunki
    Rodzina Paduchowicz z miejscowości Czarna
    Rodzina Kowalczyk z miejscowości Stawisza
    Rodzina Michniewicz z miejscowości Brunary
    Jeżeli będzie Pan miał jakiekolwiek informacje na temat tych rodzin (kennkart, zdjęcia, i formacje) będę wdzięczny, informacje proszę przesłać na adres jaroslawczupak@wp.pl . Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  56. Mark 28 sierpnia 2019 at 03:37 - Reply

    My people are from Szlachtowa, we were all displaced. I would be happy to hear from anyone who had family there. I have letters and pictures from Szlachtowa. and I long to hear from anyone with connections there, I have history dating back to the 17oo’s of this area,Please write to me at Farm4me@gmail.com

  57. BEATA 4 września 2019 at 16:29 - Reply

    Panie Eugeniuszu wyrazy mojego uznania. I podziękowanie za Pana pracę.
    Już w kilku komantarzach napisał Pan że nie ma kenkart z powiatu Gorlice. Moi przodkowie i ich rodziny mieszkali właśnie w tym powiecie we wsi Czertyżne. Jeden z braci mojej prababci (z rodziną) ‚wyjechał’ za wschodnią granicę stamtąd, no i ślad po nim zaginął. Nazywał się Wasyl Sycz.
    Czy znalazł Pan może nazwiska Sycz lub Błaczszak?
    Pozdrawiam,
    Beata Tyka

  58. Barbara 6 września 2019 at 18:40 - Reply

    Thank you for such wonderful research. My grandmother’s family name is Warcholyk. They lived in Uhryn. In 1945 they were deported to Poltava in the Ukraine. a year later they moved to western Ukraine in the Ternopil region. In 1972 they moved to Caucasus region of Russia. Three cousins are still living, They are in their 80’s. You have a poster with many people on it. There is a girl named Olga Warcholyk. Can you give me any information about her? My grandmother’s sister married a Yuri Warcholyk. They were not related. My cousins think his father’s name was Ivan.

    Thank you.

  59. Alina 15 października 2019 at 15:58 - Reply

    Witam. Wielki szacunek dla Pana pracy. Moja rodzina pochodzi z Łabowej. Moi pradziadkowie Julia i Julian Wojtowicz, moi dziadkowie Olga i Antoni Wojtowicz. Druga gałąź rodziny po córce Juliana, Michalinie, to rodzina Wisłockich. Wiem, że pradziadek wraz synem Sergiejem byli w obozie w Oświęcimiu.( Sergiej z Oświęcimia nie wrócił). Po wojnie całą rodzinę deportowano na Dolny Śląsk do wsi Niemstów. Pradziadek oraz jego syn Antoni byli również w obozie w Jaworznie. Czy w Pana zbiorach znajdują się ich dokumenty? Pozdrawiam, Alina

  60. Barbara Shrewsbury 15 października 2019 at 19:45 - Reply

    Alina,

    I have the information regarding Sergie from the document by Grzegorz Olszewski. I think he is from Labowa and has done research about the people from Nowy Sancz who were killed in Auschwitz. Sergie is listed as killed in 1943. It also gives his parents as you mentioned and that he was a bachelor and gardener.

    Please email me. I have several people name Wojtowicz in my family tree.

    Barbara

Zostaw komentarz