8000 Łemków…

Po latach poszukiwań archiwalnych nie przypuszczałem, że natrafię na coś, co jest w stanie jeszcze mnie zadziwić. W tym przypadku właściwsze byłoby słowo – oczarować!

Czasami czuję się jak Indiana Jones tropiący zaginionych skarbów. I choć to, co znajduję, nie jest ani złotem, a tym bardziej zaginioną Arką, emocje towarzyszące poszukiwaniom są podobne…

O znalezisku decyduje często przypadek. Czasami informacja od życzliwego kolegi historyka lub archiwisty IPN, który po przeczytaniu mojej książki lub tekstu na blogu, podpowie, że w jakichś tam do niedawna utajnionych zbiorach jest coś, co mogłoby mnie zainteresować. Najczęściej jednak jest to efekt żmudnych kwerend, miesięcy spędzonych w czytelni, ton przerzucanych dokumentów.

Tak mogło być i tym razem. Po dwóch tygodniach czytania ksiąg więźniów Jaworzna w archiwum w Katowicach, poszukiwaniu nazwisk tysięcy zamordowanych w obozie Ślązaków, Niemców, Ukraińców i Polaków, postanowiłem pojechać do Nowego Sącza, Krakowa i Spytkowic. W ramach stypendium Polsko-Ukraińsko-Kanadyjskiej Fundacji KALYNA szukałem w tamtejszych archiwach zaginionych list transportowych Łemków wysiedlonych w czasie Akcji „Wisła”. Wielu z nich zostało zabranych do obozu w Jaworznie z bocznicy stacji kolejowej w Oświęcimiu.

Szukałem list transportowych Łemków

List wprawdzie nie odnalazłem, trafiłem natomiast na coś, co wprawiło mnie w osłupienie. Nie tylko z uwagi na unikalną wartością historyczną. Również ilość!

Odkryłem kolekcję kenkart (niem. Kennkarte – karta rozpoznawcza), czyli dowodów tożsamości wydawanych przez niemieckie władze okupacyjne Łemkom zamieszkałym na terenie woj. krakowskiego.

O jej istnieniu dowiedziałem się po raz pierwszy kilkanaście lat temu. Wówczas była ona jednak niedostępna dla badacza z powodu nieuporządkowania zbioru. Potem po prostu zapomniałem. Początkowo przypuszczałem, że kenkart jest nie więcej jak kilkaset. Po tygodniu doliczyłem się niemalże 5000. Ale to nie wszystko. Są też książki pracy z czasów okupacji i dowody osobiste (500) wydawane Łemkom po wyzwoleniu, 3000 podań o kenkartę oraz ich tzw. wtórników. Razem co najmniej 8500 dokumentów tożsamości. Większość z fotografiami.

8500 dokumentów tożsamości

Zgodnie z obowiązującą polsko-radziecką umową z 9 września 1944 r. obywatele polscy przesiedlani do USRR, z chwilą podpisania oświadczenia o „dobrowolnym” wyjeździe z Polski do „sowieckiego raju”, zrzekali się obywatelstwa, a wraz z tym musieli oddać posiadane dowody tożsamości. Czyli wspomniane okupacyjne kenkarty lub powojenne dowody osobiste.

Łemkom, podobnie jak ogółowi Ukraińców zamieszkałych w Generalnym Gubernatorstwie, wydawano  kenkarty z literą „U”, zaś Polakom – „P”, Białorusinom – „W”, Żydom – „J”, Cyganom – „Z”.

Był wszak jeden wyjątek: 25 tys. podhalańskich Górali, w ramach tworzenia odrębnego narodu – Goralenvolku – wybrało kenkartę z literą „G”. Po wojnie, w nagrodę za kolaborację, nadano Góralom na własność połemkowskie gospodarstwa i połoniny, wypędzając uprzednio Łemków z ich odwiecznych ziem. Do dziś państwo polskie nie osądziło i nie potępiło tej zbrodni.

Zdołałem przejrzeć ledwie niewielką cząstkę…

Zdołałem przejrzeć ledwie niewielką cząstkę kolekcji fotografii. Jak na razie, z wyjątkiem miejscowości – Jaworki, Szlachtowa i Biała Woda leżących nieopodal Szczawnicy – większość kenkart jest z fotografiami.

Z niemalże wszystkich kenkart mieszkańców wsi Jaworki, Szlachtowa i Biała Woda w pow. Nowy Targ wyrwano fotografie. Szkoda.

Część fotografii jest niesamowita. Po prostu piękna. Szczególnie te, na których ludzie fotografowali się w odświętnych strojach ludowych. No i kobiet. Niezwykłej urody, pełnych wrodzonej gracji, często z pięknym „namystem”, czyli sznurami paciorków i korali.

Anna Radyk, ur. 16 marca 1907 r. w Czarnej Wodzie, pow. Nowy Targ.

Josyf Nawałanij, ur. 7 stycznia 1910 r. w Czarnej Wodzie.

Pelagia Wisłocka, ur. 19 października 1921 r. w Czarnej Wodzie.

Anna Gogoc, ur. 30 czerwca 1928 r. w Kamianej, pow. Nowy Sącz.

Anna Chlebowska, ur. 14.03.1927 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Urzekły mnie zdjęcia starszych ludzi – pięknych, dumnych

Są też zdjęcia słabszej jakości. Widać tu wyraźne różnice w technice fotografa, poziomie atelier, ale też i ograniczeniach finansowych fotografujących się. Urzekły mnie szczególnie zdjęcia starszych ludzi – o pięknych rysach twarzy, dumnych hazdów i hazdyń.

Danyło Nawałanij, ur. 20 grudnia 1897 r. w Czarnej Wodzie, pow. Nowy Targ.

Wasyl Szlachtowśkyj, ur. 12 marca 1897 r. w Szlachtowej, pow. Nowy Targ.

Anna Śliwińska, ur. 3 luty 1907 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Julianna Nazarczyk, ur. 3 czerwca 1891 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Krystyna Masłej, ur. 1.08.1889 r. we wsi Łosie, pow. Nowy Sącz.

Tymotej Kałyniak, ur. 10 lutego 1873 r. w Łabowej, pow. Nowy Sącz.

Spora część kenkart i fotografii jest podniszczona przez wilgoć, zagrzybiona, wypłowiała

Po kilku dniach pracy, mimo jednorazowych rękawiczek, miałem zapuchnięte i łzawiące oczy. Czy była to alergia na kurz i roztocza, czy łzy ronione nad losem, jaki spotkał Łemków…?

Paweł Ślusarczyk, ur. 25.03.1891 r. w Nowej Wsi, pow. Nowy Sącz.

Marija Gordoń, ur. 10.04.1913 r. prawdopodobnie w Szlachtowej, pow. Nowy Targ.

Wartością absolutną jest to, że możemy poznać nazwiska ludzi z odnalezionych fotografii. To rzadkość. Nic tak nie rozczarowuje, jak widok starych, pięknych zdjęć wklejonych do albumów, które są nieopisane.

Tu jest inaczej. Każda kenkarta zawiera nazwisko, imię, datę i miejsce urodzenia oraz zamieszkania osoby, którą widzimy na zdjęciu. Także jej wyuczony i wykonywany zawód, wyznanie oraz narodowość. Łemkom w kenkartach wpisywano narodowość – Ukrainiec. W dowodach wydawanych w Polsce po wojnie – Rusin, dopisując niekiedy w nawiasie – Łemek. Każde zdjęcie jest podpisane przez właściciela kenkarty. Czasem, zamiast podpisu, widnieją trzy krzyżyki.

Petro Merena, ur. 22.06.1880 r. w Roztoce Wielkiej, pow. Nowy Sącz.

Kenkarty posegregowane są według nazw miejscowości. Po 100 sztuk w paczce. Poczynając od wsi Jaworki, Szlachtowa, Biała i Czarna Woda, poprzez Łabową, Roztoki Górne, Nową Wieś, Muszynę, Boguszę i kilkadziesiąt innych. Najwięcej, bo kilkaset kenkart, jest z Krynicy Zdrój i Wsi oraz Słotwin. Niestety wiele bez fotografii. Wśród nich odnalazłem nazwiska duchownych, nauczycieli, uczniów Seminarium Nauczycielskiego, łemkowskiej inteligencji.

Nikifor Drowniak vel Krynicki

Jest tam też kilka kenkart osób o nazwisku Drowniak. Być może to ktoś z rodziny sławnego, łemkowskiego malarza Nikifora, którego w ramach powojennej repolonizacji przechrzczono na Krynicki. Jego kenkarty póki co nie odnalazłem.

Duplikat kenkarty Drowniaka Tomasza, syna Zachara i Barbary, ur. 15.10.1901 r. w Krynicy Wsi.

Julianna Drowniak, córka Danyła i Tekli, ur. 23.06.1902 r. w Krynicy Wsi. Zdjęcie z polskiego dowodu tożsamości wydanego 16.04.1945 r.

Dziękuję!

Dla całości zbioru opracowano bazę komputerową zawierającą nazwisko, datę urodzenia, miejsce zamieszkania właściciela każdej kenkarty lub powojennego dowodu osobistego, co ogromnie ułatwi wyszukiwanie osobom, które szukają swoich przodków. Tu kolekcja kenkart może okazać się prawdziwą kopalnią informacji. Dla Łemków, dla historii Łemkowszczyzny, to prawdziwy skarb.

To, że przetrwał i nie został zniszczony, tak jak kenkarty Ukraińców wysiedlonych do USRR z woj. rzeszowskiego, to ogromna zasługa pracowników krakowskich archiwów. Należą się im za to słowa podziękowania. Więc dziękuję!

Po dwóch tygodniach oglądania i opisywania kenkart zrodził się we mnie ad hoc pomysł zrobienie wystawy fotograficznej. Wystarczyłoby wybrać po kilka fotografii z każdej paczki… Sytuacja jest rozwojowa, ale póki co muszę wracać do pisania książki o obozie.

Pani Milenie Karlińskiej-Nehrebeckiej dziękuję serdecznie za bezpłatne użyczenie mieszkania, jako wkładu finansowego wniesionego na rzecz Fundacji KAŁNA, dzięki czemu mogłem pracować dwa tygodnie w Krakowie i odnaleźć ten skarb!

99 komentarzy

  1. Damian 9 czerwca 2019 at 16:55 - Reply

    Gratulacje. Wykonuje Pan ogromną pracę. Także mam korzenie łemkowskie i moja rodzina w 1947 została wysiedlona na zachód do Przemkowa i Ostaszowa z Florynki i Stawiszy. Bardzo mnie interesuje ten zbiór i chciałbym poznać karty moich bliskich: rodzinę Worhacz z Florynki oraz rodzinę Kowalczyk że Stworzy, gdzie mój dziadek Jarosław Kowalczyk był uwięziony w Jaworznie. Opisałem kilka lat temu wspomnienia mojego dziadka Jarosława Kowalczyka ,,Z raju utraconego do Jaworzniańskiego piekła,, opowieści zebrane przez wnuka.
    Czekam na kontakt. Chciałbym zobaczyć te karty mojej rodziny.
    Pozdrawiam serdecznie
    Damian Worchacz

    • Monika 9 czerwca 2019 at 22:00 - Reply

      Ha! Sąsiaduję przez płot z panem Soroką z Florynki. Zapytam czy zna Pana rodzinę:)
      Pozdrawiam.

    • Kateryna Choma 11 czerwca 2019 at 20:52 - Reply

      To jest prawdziwy skarb. Moi dziadkowie z Leska, babcia z Polanczyka. Przesiedleni na polnocno-zachodnie ziemie kolo Bialego Boru. Paraskiewia i Antoni Wojtow. Bardzo chcialabym zobaczyc ich karty. Babcia zawsze mowila ze Niemcy obiecywali ze nam nic nie zrobia bo mamy karty.

      • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 10:49 - Reply

        Pani Kateryno, kenkarty, które odnalazłem należały do osób zamieszkałych na terenie woj. krakowskiego w pow. Nowy Targ i Nowy Sącz i wysiedlonych do USRR w latach 1945-1946. Kenkart z terenu pow. leskiego należy szukać w Archiwum Państwowym w Przemyślu lub Rzeszowie. Póki co takich nie odnalazłem, natomiast w Archiwum Państwowym w Przemyślu natrafiłem na kopie kart wystawianych przez Państwowy Urząd Repatriacyjny wysiedleńcom z Akcji „Wisła”. Z pewnością znajdzie Pani tam również kartę swoich dziadków. Niestety fotografii w karcie PUR nie ma. Pozdrawiam.

    • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 10:17 - Reply

      Dziękuję Panie Damianie. Z Florynki zachowało się ponad 60 kenkart. Sprawdzę. Ze Stawiszy nie natrafiłem, może dlatego, że to pow. Gorlice. Proszę napisać do mnie maila: eugeniuszmisilo@gmail.com
      Czy można otrzymać kopię wspomnień Jarosława Kowalczyka ,,Z raju utraconego do Jaworzniańskiego piekła”. Będę wdzięczny.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 18:57 - Reply

      Dziękuję Panie Damianie. Z Florynki zachowało się ponad 60 kenkart. Sprawdzę. Ze Stawiszy nie natrafiłem, może dlatego, że to pow. Gorlice. Proszę napisać do mnie maila: eugeniuszmisilo@gmail.com
      Czy można otrzymać kopię wspomnień Jarosława Kowalczyka ,,Z raju utraconego do Jaworzniańskiego piekła”. Będę wdzięczny.

  2. Przemek 9 czerwca 2019 at 17:12 - Reply

    Gratuluję samozaparcia. Obcowanie z historią musi być niesamowitym przeżyciem zwłaszcza, gdy przeszłe pokolenia widać na zdjęciach 🙂 Czy baza jest gdzieś dostępna, w celu przeszukania jej pod kątem dokumentów swojej rodziny?

  3. Cheryl M Stoff 9 czerwca 2019 at 17:30 - Reply

    I was so taken by this post and I was in awe of the photos, names, history and location. I had to copy the Polish and translate every single paragraph to English using Google translate. This is surely a treasure. I wish something like this could be found for my grandparents. They came from Myslenice and Gorna Wies. I am so grateful that you found these Kennkartes. Thank you for your diligence.

    • Piotr 9 czerwca 2019 at 21:31 - Reply

      Hi, im polish from other part of poland, but if you need translation or some other language help I could help you as much a
      I can. Regards, and wish you lots of luck to find your family!

    • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 11:17 - Reply

      Thanks for nice comment. Kenkarty, which I found, belong to Lemko (ethnic group), residing in the Nowy Targ and Nowy Sącz poviats. In the years 1945-1946 they were deported from Poland to the Soviet Union. Your family comes from other areas. You can search for information, also online, at the National Archives in Krakow. Searching for information carried out by archive staff is payable. Good luck. Sincerely, Eugeniusz

      https://ank.gov.pl/zalatw-sprawe/formularze-i-wzory-pism/.
      https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/wyszukiwarka

  4. Zoriana 9 czerwca 2019 at 18:52 - Reply

    Witam. Jestem zachwycona taką cęnną pracą. Moje gratulację. Czieszę się że Panu udało się odzyskać taki SKARB. Moje dziadkowie byli wysłane w 1946 – 47 latach. Byli jeszcze dziećmi (11 lat). Od dzidka mało jest informacji wiemy tylko że jest z Kupiatycze ( Fredropol)– kiedy prubował coś opowiedzić łzy mu przeszkadzały. Więcej jest wiadomości od mojej babci — zestała wysłana z Nowosiułków
    ( Liśko). Babcia często wspominała te czasy kiedy mieszkała w ojczystym domu……
    DZIĘKUJĘ jeszcze raz. Spodziewam się że i my odzyskamy swoich przedków w tych dokumentach.
    Pozdrawiam.

    • Grzegorz 10 czerwca 2019 at 08:30 - Reply

      Witam. Czy chodzi o Nowosiółki koło Poturzyna? I Liski?

      • Wiktoisa 10 czerwca 2019 at 19:02 - Reply

        Chodzi o Nowosiółki obok Leska

    • Eugeniusz Misiło 12 czerwca 2019 at 11:22 - Reply

      Pani Zoriano, dziękuję! Jeśli dziadkowie pochodzą z Przemyskiego to polecam Archiwum Państwowe w Przemyślu. Są tam księgi cerkiewne z aktami urodzin, spisy wysiedlonych wsi i rodzin oraz kopie kart Państwowego Urzędu Repatriacyjnego dla każdej rodziny wysiedlonej w Akcji „Wisła”. Pozdrawiam.

  5. Jan 9 czerwca 2019 at 19:08 - Reply

    Witam.
    Przede wszystkim wyrazy szacunku za pracę i chęci!
    Proszę o kontakt w przypadku jakichkolwiek zdjęć/kart osób z nazwiskiem Dziamba.
    Szczególnie ze wsi Konieczna.
    Pozdrawiam

    • Agnieszka 9 czerwca 2019 at 20:32 - Reply

      Ojoj, to ja też się podłączam – niedoszła Koniecznianka, bo urodzona na Zachodzie – bardzo zależy mi na wszelkich informacjach o moich przodkach Spiakach.

    • Andrzej 9 czerwca 2019 at 21:55 - Reply

      Witam,

      Moja babcia miala nazwisko Dziamba, byla z Bartnego.

      • Jan 10 czerwca 2019 at 07:49 - Reply

        Witam.
        Tak, w Bartnem była również Rodzina Dziambów. Niestety nie udało mi się dojść do powiązań ge ealogicznych między Bartnym a Konieczną.
        Jakby był Pan w stanie ustalić imiona Rodziców Babci, byłbym rad za informacje. Zbudowałem dość pokaźne drzewo genealogiczne na Ancestry.com i jeśli dostanę od Pana jakieś dane, to być może uda mi się to jakoś „podłączyć”.
        Pozdrawiam

  6. Aneta 9 czerwca 2019 at 20:18 - Reply

    Gratuluję, szacunek dla Pana postawy. I zaangażowania, a poprzez nią oddanie hołdu a także odzyskanie tożsamości wielu wysiedlonym Łemkom

  7. Maria 9 czerwca 2019 at 20:30 - Reply

    Wielkie dzięki za tę pracę. Mój wujek był w Jaworznie jako 16 latek. Po powrocie nie powiedział słowa o tym co tam przeżył, A było to piekło. Obiecano im , że jeśli będą mówić to powrót mają zapewniony.

  8. Agnieszka 9 czerwca 2019 at 20:33 - Reply

    Super! Dobra robota! Czekam na cyfrową archiwizację dokumentów.

  9. Piotr 9 czerwca 2019 at 21:02 - Reply

    Bliska nam historia ponieważ sąsiadowaliśmy z tymi ludźmi może nie my ale nasi dziadkowie kto przeczytał uważnie ten potrafi zrozumieć czemu nie cierpię górali sprzedajne świnie chorągiewki na wietrze była okupacja byli z Niemcami była komuna byli z partią był Papież lizaki dupę A wy płaćcie im sutki jak by nie było innych miejsc na świecie gdzie jest taniej i pięknie.

    • pfg 9 czerwca 2019 at 21:18 - Reply

      Gdy mówimy „górale”, to w Polsce zazwyczaj nie mamy na myśli ogólnych mieszkańców ziem górskich, tylko Górali Podhalańskich. Łemkowie w tym sensie góralami nie byli. Nawet nie mieszkali na Podhalu.

    • Lidia 9 czerwca 2019 at 23:14 - Reply

      Pochodzę ze Szlachtowej. Mój dziadek otrzymał ziemię po wysiedlonych Łemkach, ale wypraszam sobie wrzucanie go przez to do jednego przysłowiowego wora z goralenfolk! Otrzymaną ziemię spłacał państwu latami w płodach rolnych, bez względu na to czy plony były udane, czy nie: państwu musiał oddać. Dlatego często po prostu wraz z dziećmi głodował… A w czasie wojny został wywieziony na roboty do Rzeszy. Z goralenfolk nie miał nic wspólnego! Zarówno stwierdzenie autora tekstu, że połoniny i gospodarstwa po wysiedlonych Łemkach otrzymali kolaboranci, jak i pana komentarz, są w stosunku do wielu Polaków- górali niesprawiedliwe…

  10. pfg 9 czerwca 2019 at 21:15 - Reply

    Moja 1/8 krwi łemkowskiej jest w ekstazie. Moje 7/8 krwi nie-łemkowskiej cieszy się ze wspaniałego odkrycia archiwalnego.

  11. Ewa 9 czerwca 2019 at 21:21 - Reply

    * Gratuluję i życzę bardzo dużo wytrwałości i zamozaparcia w dążeniu do obranego celu. Być może i nazwisko mojej rodziny się pojawi to proszę o informację- Sosenko, Kuszwara, Zwancz 💙 *

  12. Beata 9 czerwca 2019 at 22:01 - Reply

    dołączam się z prośba o kontakt. Rodzina mojej mamy pochodziła ze wsi Polany ( gm. Krynica Zdrój, chyba powiat nowosądecki) Babcia to Zofia Polańska ( zd, Hawran) ur.1908 r. chyba w Mochnaczce. Dziadek Jan Polański zmarł w 1946 roku w Polanach. Babcia q 1947 została wysłana w AW na Ziemie Zachodnie. Razem z nią dzieci : Lubomira, Stefania, Janina, Antonina, Anna (moja mama) i Aleksaner. Moi pradziadkowie ze strony babci Melania i Łukasz Hawran wyjechali na Ukrainę ( byli z Mochnaczki), gdzie wrótce umarli tam z glodu.
    Pozdrawiam i czekam na wieści

    • Grażyna 10 czerwca 2019 at 18:59 - Reply

      Polańscy z Polany i Mochnaczki, to były w XIX wieku bardzo szanowane rodziny, wywodziło się z nich kilku księży – parochów, którzy po wiele lat kierowali parafiami. Moja 4xprababka była córką Jana Polańskiego ale to wiek XVIII, mieszkała w Piorunce, bo jej mąż Antoni Oleśniewicz był tam parochem.

  13. Marcin 9 czerwca 2019 at 22:07 - Reply

    Wspaniale. Proszę tylko pamiętać że Łemkowie nie byli ani narodowości polskiej ani rusinskiej (ukraińskiej tym bardziej) lecz wołoskiej. Byli obywatelami Rzeczpospolitej, potem pod zaborami, lecz pochodzenia wołoskiego. W kartach nie było takiej opcji bo wielkie państwa niesłusznie ustaliły że takiego narodu nie było. Wołosi to wspaniała historia i kultura. Niestety dzisiaj próbuje się wmawiać że byli Ukraincami. To działanie polityczne, a historia powinna być prawdziwa, wolna od polityki.

  14. Greg 9 czerwca 2019 at 22:38 - Reply

    Panie Jacku . Jedno pytanie apropos wynagradzania górali mi się nasuwa . O ile dobrze wszystko kojarzę , Łemkowie usuwani byli z okolic Pienin , Krynicy Górskiej i dalej już po II wojnie światowej przez komunistów w ramach akcji Wisła i szerzej czystek etnicznych wśród Ukraińców . Dlaczego komuniści mieliby wynagradzać majątkiem Lemkow tych górali którzy szli na współpracę z Hitlerem i przystawali do wymyślonego przez niego narodu ? Nie widzę w tym logiki … mimo wszystko akurat takie zachowania były przez nowych władców Polski napiętnowane …

  15. Krzysztof 9 czerwca 2019 at 23:11 - Reply

    Nazwiska Tkaczyk Malyniak Lezynski Olesniewicz Szcześniak Michta Warcholak wsie Berest Polany Brunary

    • Grażyna 10 czerwca 2019 at 18:52 - Reply

      Te wsie i rodziny – szczególnie Oleśniewicz – to także moi przodkowie. Zbieram wszelkie informacje o przeszłości tej rodziny.

  16. Wojtek 9 czerwca 2019 at 23:28 - Reply

    A jakieś wieści o wysiedleniach z Trzcianca koło Arlamowa mój teść ma jakieś dokumenty na bo był wysiedlony z tych terenów

  17. Łemkowie 10 czerwca 2019 at 00:24 - Reply

    Oni byli mieszanej narodowości co widać wizualnie (w ujeciu antropologicznym). Mężczyźni bardzo podobni do górali z Beskidów Zachodnich, którzy nie mają rusińskiej krwi, ale polsko-wołoską. tzn. o nieco bardziej „południowej” urodzie, – zwykle ciemniejszych oczach, włosach i/lub karnacji niż Polacy z innych części kraju. Kobiety z tych zdjeć nie wykazują południowoeuropejskich rysów, niektóre nieco wschodnie – ukraińskie czy inne rusińskie. Inne mają twarze słowiańek zachodnich – Polek, Słowaczek. Wszystko wskazuje na to, że Lemkowie są faktycznie narodem słowiańsko-wołoskim (o ile wołosi nie pochodzą od południowych słowian, bo w takim przypadku możemy mowić o ludności wschodnio i południowo słowiańskiej), ale nie zdziwiłabym się, gdyby posiadali także polskie/słowackie korzenie.

  18. DAREK 10 czerwca 2019 at 00:47 - Reply

    Merena Józef – Florynka, Polany, Berest – wywieziony w akcji Wisła do miejscowości Przemków.

    • Aleksandra 11 czerwca 2019 at 17:38 - Reply

      moja babcia była z domu Merena, a Józef to jak dobrze pamietam to był jej brat jak również Jan ( czyżby rodzinne powiązania? 🙂 – jak masz chęc napisz na alekmaliniak@gmail.com

      • DAREK 11 czerwca 2019 at 18:56 - Reply

        Jak babcia miała na imię? Józef Merena to był mój dziadek.

        • Aleksandra 12 czerwca 2019 at 07:28 - Reply

          Eufemia z domu Merena po mężu Kochan

  19. Veronica Godoy Panek 10 czerwca 2019 at 06:08 - Reply

    Unfortunately I don’t speak Polish, butmy grandfather was born in Czarna, Rzeszow in 1902 and went to Argentina in 1928. He left 5 siblings and his parents back there and was never able to see them again. I would love to know if any information could be found. They were the Panek-Rejman family. Thanks for your work!

  20. Ania 10 czerwca 2019 at 08:29 - Reply

    Gdzie można obejrzeć cała kolekcje? Moja babcia pochodzi z Boguszy.

  21. sabina. 10 czerwca 2019 at 09:40 - Reply

    Zdjęcia zachwycają. Zwłaszcza pierwsze – tytułowe.
    Ogromnu Szacunek za niesamowitą Pracę.

  22. Aleksandra 10 czerwca 2019 at 10:04 - Reply

    Witam, wielki szacunek dla wszystkich, którzy starają się odgrzebać wspomnienia tego dumnego narodu Łemków. Ze wsi Berest w gminie Krynica- Zdrój zostały wysiedlone wszystkie rodziny, niewielu bo chyba 4-5 domów zostało pozostawionych na miejscu, z opowiadań tamtych ludzi wiem, że udało sie to osobom, które pracowały w leśnictwie (mundurowi) lub były to związki polsko-łemkowskie. Ciekawa jestem czy w kenkartach przewijają się nazwiska takie jak Maliniak ( Małyniak lub Malyniak) oraz Kochan i Oleśniewicz Stefan ( z rodzinami) . Pozdrawiam

    • Grażyna 10 czerwca 2019 at 18:50 - Reply

      Interesuje mnie rodzina Oleśniewicz – czy zechcesz do mnie napisać, może mamy wspólne korzenie. Moi w XVIII i XIX wieku mieszkali w Piorunce ale też w wielu pobliskich wsiach (mój 4xpradziadek był tam parochem-księdzem) Mój adres rebell(małpka)koni.pl

  23. Witold 10 czerwca 2019 at 10:35 - Reply

    Gratulacje i wyrazy szacunku. Zazdroszczę emocji towarzyszących odkrywaniu tych historii.
    Ciekawi mnie, czy natrafił Pan na informacje dot. ludności wsi Nanowa całkowicie wysiedlonej w 1951. To jedna z najstarszych królewskich wsi wołoskich (1509) w tzw. Cyrkule Sanockim. Pod koniec XVIII w. otrzymał ją za zasługi wojenne jeden z moich przodków. Podobno było tam przepięknie…
    Więcej: https://books.google.pl/books?id=z1UzAQAAMAAJ&pg=PA21&lpg=PA21&dq=Nanowa+wie%C5%9B&source=bl&ots=04NfzSCudc&sig=ACfU3U2bNHey2bKvGSzxS6u6TZiYNd3KTA&hl=en&sa=X&ved=2ahUKEwiY1YS7vd7iAhUvposKHbWqDx0Q6AEwCHoECAkQAQ#v=onepage&q=Fedorowicz&f=false.

  24. Christine 10 czerwca 2019 at 12:17 - Reply

    My „Mudry” family from Lazy/Dunkowiece, Radymno area were sent to Ukraine. Does anyone have any information on this family? Greatly appreciated.

  25. Marian 10 czerwca 2019 at 14:59 - Reply

    Proszę o informację czy w odnalezionych dokumentach są dokumenty mieszkańców wsi Krzywa ( Krywa) ?

    • Kami 10 czerwca 2019 at 21:13 - Reply

      Krywe?

      • Marian 10 czerwca 2019 at 21:45 - Reply

        W blogu była informacja że chodzi o kennkarty z dawnego województwa krakowskiego – pytałem o wieś Krywa w powiecie Gorlice.
        A tobie pewnie chodzi o Krywe nad Sanem.

  26. Jola 10 czerwca 2019 at 15:30 - Reply

    Szukam informacji o mieszkańcach wsi Wojkowa.

  27. Iwona 10 czerwca 2019 at 15:52 - Reply

    Wielkie gratulacje !! Czy nazwiska Dybczak ,Duraj , A może Frydlewicz ? Pozdrawiam

    • Agnieszka 10 czerwca 2019 at 16:03 - Reply

      Co chcesz wiedzieć o Frydlewiczach- mam w bliskiej rodzinie ☺️

  28. Gregory 10 czerwca 2019 at 15:58 - Reply

    Congratulations. I am a Fulbright scholar who will be involved in Lemko research in Ukraine later this year. I would to talk with you. My email is gstricharchuk@gmail.com

  29. Anna 10 czerwca 2019 at 16:55 - Reply

    Gdzie można znaleźć wspomnianą bazę komputerowąz tymi dokumentami? Chodzi mi o moją rodzinę wysiedloną w akcji Wisła z Grąziowej – rodzina Garbowskich

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:28 - Reply

      Grąziowej nie ma w tej bazie. Dane rodzin wysiedlonych z tej wsi w Akcji Wisła znajdzie Pani w Archiwum Państwowym w Przemyślu. Mf 56/3365 i 56/3368. Tam są również kopie kart PUR, do których wpisywano nazwiska wszystkich członków rodziny.

  30. Joanna 10 czerwca 2019 at 19:09 - Reply

    Chlebowska Anna , tak podpisane jest zdjecie kobiety. Jak można dowiedzieć sie wiecej? Mój dziadek nazywał się Jan Chlebowski..

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:21 - Reply

      Z Nowej Wsi jest kilka osób o tym nazwisku. Jej dane z kenkarty: Chlebowska Anna, ur. 13 marca 1927 r. w Nowej Wsi. Zawód: pracownik rolny. Wyznanie gr-kat. W kenkarcie nie ma imion rodziców. Pozostałe nazwiska sprawdzę przy okazji.

  31. barbara 10 czerwca 2019 at 19:41 - Reply

    Czy okolice Dukli to też teren zamieszkały przez Łemków? Mój dziadek pochodził z tamtych stron, on wprawdzie wyjechał „za chlebem” już w latach 20-tych, ale nie mam żadnych informacji na temat jego rodziny, która być może została.

    • Hubert 11 czerwca 2019 at 22:36 - Reply

      Tak, Łemkowie zamieszkiwali cały Beskid Niski. Dalej w Bieszczadach żyli Bojkowie, też wysiedleni.

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:13 - Reply

      W Urzędzie Stanu Cywilnego w Dukli są przechowywane księgi parafialne urodzin Łemków z tego terenu. Można napisać, zadzwonić, poprosić o sprawdzenie, są skorowidze nazwisk. Księgi cerkiewne starsze jak 100 lat są przechowywane w Archiwum Państwowym w Przemyślu, w Sanoku i innych, w zależności od powiatu. Warto szukać.

  32. Jarosław 10 czerwca 2019 at 20:23 - Reply

    To byłaby wspaniala wystawa, a wielu ludzi mogloby odnaleźć na nich swoich krewnych i znajmych, koniecznie trzeba zrobić z tych zasobów ogromna wystawę i udostępnić w Internecie z możliwośćią wyszykiwania po nazwiskach! Świetna robota, może to spowoduje, że ta akcja zostanie potępiona, bo jak na razie jest to sprawa PRL z jaką władza się solidaryzuje!!!
    Cała moja rodzina pochodzi z Bieszczad i została wyrzucona z domów i ziemi w 47″

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:09 - Reply

      Mam nadzieję, że taka wystawa powstanie. Zainteresowanie jest duże, ale sam wszystkiego nie zrobię. Ja odnalazłem tę kolekcję zdjęć, nie trzymam tego w tajemnicy, chciałbym, żeby ona żyła. Potrzebne jest wsparcie finansowe.

  33. Robert 11 czerwca 2019 at 03:15 - Reply

    Witam, a czy o Wysowa-zdrój powiat Gorlice coś pan znalazł? Mój ojciec wraz z rodziną został stamtąd wysiedlony po wojnie. Nazwisko Derewianyk.

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:05 - Reply

      Z Wysowej nie, gdyż to innych powiat i województwo. Odnalezione przeze mnie kenkarty należały do Łemków wysiedlonych z pow. Nowy Targ i Nowy Sącz w woj. krakowskim.

  34. Sylwia 11 czerwca 2019 at 06:40 - Reply

    Witam, moja babcia miała na nazwisko Merena. Jej rodzina została wysiedlona z Florynki do Przemkowa (prawdopodobnie). Proszę o kontakt 🙂

    • Eugeniusz Misiło 14 czerwca 2019 at 00:02 - Reply

      Merenów jest dużo, również z Kamianej. Z Florynki jest 60 kenkart. Jeszcze ich nie oglądałem, ale jeśli rodzina babci została wysiedlona w Akcji „Wisła”, to jej kenkarty tam nie będzie..

      • Jan 15 czerwca 2019 at 09:30 - Reply

        Panie Eugeniuszu, gdyby Pan natrafił na karty rodziny Kuzemczak z Florynki, proszę, jeśli znajdzie Pan chwilę i jeśli będzie to możliwe, o skany tychże.
        Email: dziamba.jan@gmail.com
        Pozdrawiam

  35. Klaudia 11 czerwca 2019 at 08:40 - Reply

    Miejscowość Łabowa bardzo mnie zainteresowała stamtąd pochodzi dziadek mojego męża może natknął się pan na nazwisko Jopek?

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:58 - Reply

      Z Łabowej jest ponad 100 kenkart. Sprawdzę.

      • Klaudia 14 czerwca 2019 at 12:57 - Reply

        Pięknie dziękuję 🙂
        Pozdrawiam

  36. Arleta 11 czerwca 2019 at 14:29 - Reply

    Moja rodzina ze strony matki-Pelak Mirosława i Maciej, z Krynicy Górskiej Powroźnik.Wywiezieni w AW, pod Zieloną Górę. Babcia była analfabetką, nic nie chciała też opowiadać. M matka wstydzi się pochodzenia, ale opowiadała, że jako dziecko pojechała z ojcem do ich rodzinnego domu w Krynicy i mogli go odzyskać ale chyba nie chcieli

    • tetiana 11 czerwca 2019 at 16:31 - Reply

      Witam Pani Arleto nie mogłam nie zareagować na Pani komentarz. Moje pradziadkowie byli wysiedlone do USRR mieli na imie Marja i Oleksandr Pelak, a dziadek Michał Pelak ze Słotwin. Może jesteśmy rodziną

  37. Jacek 11 czerwca 2019 at 17:08 - Reply

    Ciekawe czy jest tam karta mojej prababci Anastazji Stecyk, mieszkała wtedy na w Szlachtowej.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:49 - Reply

      Ze Szlachtowej jest ponad 80 kenkart, wśród nich osób o nazwisku Stecyk. Sprawdzę przy okazji.

      • Jacek 14 czerwca 2019 at 16:30 - Reply

        Będę Panu ogromnie wdzięczny.

        Pozdrawiam Serdecznie 😉

  38. Мaria 11 czerwca 2019 at 22:26 - Reply

    Witam . Moje rodzina byli wysiedlone pradziadkowie Maria Dobriańska-Tech Michał,dziadek.-Tech Ant)i)on; сіосia Tech Anna, ciocia Tech Maria Miejsce urodyenie Steżnic.
    jeszcze krewni zostali zesłani do Francji, a ich brat, pradziadek i pradziadek, pozostał w Polsce.
    przepraszam za błąd Ciekawe .

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:46 - Reply

      Jak ze Stężnicy, to prawdopodobnie Stech. Ale to już inny teren, Bieszczady.

  39. Karol Kuligowski, Olsztyn 11 czerwca 2019 at 22:32 - Reply

    Nie byłoby Akcji „Wisła”, gdyby nie okrucieństwa czynione przez ukraińskich szowinistów.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:42 - Reply

      Łyżka dziegciu, w beczce miodu… Czasami lepiej się stuknąć w pusty czerep, nim się cokolwiek napisze.

  40. Hubert 11 czerwca 2019 at 22:43 - Reply

    Czy istnieją i są dostępne podobne dokumenty dotyczące też Bojków i Zamieszańców?

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:40 - Reply

      Nie spotkałem się z takimi dokumentami. Prawdopodobnie zostały niestety zniszczone po zakończeniu akcji wysiedleńczej z Polski do USRR. Krakowskie ocalały, choć niektóre w opłakanym stanie.

  41. Sharon 11 czerwca 2019 at 22:45 - Reply

    My family from Jaworki, Czarna woda, Bialawoda and Szlachtowa Hawran, Demay, Hnatkowiicz.Would love to have information on them. Sharon

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:38 - Reply

      I will remember, Sharon.

  42. Karolina 12 czerwca 2019 at 07:00 - Reply

    Również dołączam się z proźbą o kontakt. To świetna inicjatywa 🙂 Moja babcia – Anna Taras, jej rodzice Salomea i Wasyl. Ze wsi Łosie. Mój mail karolina.babczuk@interia.pl.

  43. Karolina 12 czerwca 2019 at 07:03 - Reply

    To świetna inicjatywa. Również proszę o kontakt w przypadku znalezienia kart mojej rodziny. Moja babcia – Anna Taras, jej rodzice Salomea i Wasyl. Ze wsi Łosie. Mój mail karolina.babczuk@interia.pl.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:33 - Reply

      Jeśli Łosie k. Krynicy to jest ok. 100 kenkart. 562/65. Sprawdzę przy okazji. Póki co trafiłem na Taras Marię, ur. 1924 r. w sąsiedniej wsi Kamiana, ładne, ostre zdjęcie, nietypowe tło w sepii.

  44. Stefania 12 czerwca 2019 at 08:15 - Reply

    Wspaniałe odkrycie ,gratuluję .Czy są może jakieś dokumenty rodzin z Gładyszowa pow. Gorlicki bodajże. Chodzi o rodziny Dziubyna, Skrypak,Wirchniańscy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:26 - Reply

      Niestety nie ma. Gładyszów do pow. Gorlice, a kenkarty, które odnalazłem dotyczą Łemków z terenu pow. Nowy Targ i Nowy Sącz. Ale prosze nie tracić nadziei.

  45. Arleta 12 czerwca 2019 at 13:42 - Reply

    Pani Tetiano, cieszę się ,że znalazł się ktoś o tym nazwisku. Nie wiem, czy była to nasza rodzina, babcia nie żyje. Może zapytam m matki, proszę jeszcze coś napisać. Wiem, że miałam ciotkę w Kanadzie- Helka chyba

  46. Łukasz 13 czerwca 2019 at 16:39 - Reply

    Witam, bardzo mnie to zainteresowało. Czy jst jakaś karta z osobami z Tylicza k. Krynicy?
    pozdrawiam

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:24 - Reply

      Z Tylicza jest kilkaset kenkart, w części wymieszanych z takimi miejscowościami, jak Mochanczka, Muszynka, Perunka, Andrzejówka, Leluchów, czy Krynica, jak kenkarta nr 4593 Pawłyszak Anny, ur. 1925 r. w Tyliczu, uczennicy seminarium nauczycielskiego w Krynicy.

  47. Daria 13 czerwca 2019 at 18:57 - Reply

    A czy sa kennkarty ze Szczawnika k. Muszyny? Pozdrawiam

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 23:11 - Reply

      Pani Dario tak są, Są dwie paczki kenkart (200) ze Szczawnika, 100 kenkart wymieszanych z Milik, Wojtkowa, Powroźnik, Szczawnik. Nie przegladałem ich dokładnie. Ponadto są kenkarty urodzonych w Szczawniku i mieszkających czy uczniów w Krynicy. Np. kenkarta nr 4250 Haszczak Julianna, 1923, Szczawnik, uczennica; nr 4578 Romaniak Maria, ur. 1906, Szczawnyk, ładna, w czarnej chuscie. Prosze podać nazwiska, sprawdzę: eugeniuszmisilo@gmail.com

  48. Julia 13 czerwca 2019 at 19:46 - Reply

    Te kennkarty dotyczą tylko osób przesiedlonych do USRR? A czy orientuje się Pan, czy z akcji Wisła coś takiego znajdę z Jastrzębika?

    • Eugeniusz Misiło 13 czerwca 2019 at 22:57 - Reply

      Kenkarty tak, jest ich ponad 5 tys. Ale są też wniosku o kenkarty, ich duplikaty i inne dokumenty wydawane przez Gminę w Muszynie, i tam mogą być tez dokumenty osób wysiedlonych w czasie Akcji „Wisła”. Ale z tych ostatnich widziałem tylko niewielką część. W weekend opiszę jak wyglądają.

  49. Grzesiek 14 czerwca 2019 at 13:00 - Reply

    Znalazłem bardzo dziwny kawałek w tym tekście: Czy autor zna źródło i na co się powołuje

    Był wszak jeden wyjątek: 25 tys. podhalańskich Górali, w ramach tworzenia odrębnego narodu – Goralenvolku – wybrało kenkartę z literą „G”.
    Po wojnie, w nagrodę za kolaborację, nadano Góralom na własność połemkowskie gospodarstwa i połoniny, wypędzając uprzednio Łemków z ich odwiecznych ziem. Do dziś państwo polskie nie osądziło i nie potępiło tej zbrodni.

    (wynik z niego że nadanie tych gospodarstw to zbrodnia – czy autor zna liczby – bo z opisu wyniaka że 25 000 górali dostało łemkowskie Ziemie ???)

    Łemkowie to tez górale więc – a właściwie należą do tej samej grupy Wołosów co górale podhalańscy.
    Posiadanie kankarty G nie oznaczało kolaboracji – gdyż ta winna być traktowana jako czynny udział we wspieraniu nazistów. Czy ludzie z kankartą U nie wspierali nazistów ?

    Zasadnicza różnica między góralami podhalańskimi a góralami łemkowskimi to nie język, kultura a religia oraz wynikająca z niej postawa wobec powojennego Państwa Polskiego.
    Nieuznawanie polskości zamieszkałych terenów musiało się spotkać ze stanowcza reakcją oraganów Państwa.

    Przestańmy uznawać Państwo Polskie, kwestionować integralność granic, zaprzestańmy płacić podatki wysyłać dzieci do szkoły
    – zacznijmy wspierać uzbrojonych bojowników – ciekawe co wtedy zrobi z nami demokratyczne praworządne obecne Państwo Polskie czy jakiekolwiek inne Państwo jeżeli wytniemy taki numer?

    • Ryszard 15 czerwca 2019 at 08:01 - Reply

      Stare grzechy rzucaja dlugie, bardzo dlugie cienie… Podkarpacie, Bieszczady, Karpaty Wschodnie to tereny gdzie 5 – 8 milionow rdzennej ludnosci zostalo wymordowane, wysiedlone lub przesiedlone. Akcja „Wisla” to tylko czubek gory lodowej. Panstwo polskie???? jakie panstwo polskie???? administracyjna czesc wielkiej rzeszy niemieckiej… Polska… zdradzona, rozkradziona, zniewolona, zminimalizowana do skladalni i magazynu…. z obcymi wojskami na swoim terenie. A krzywdy, ludobojstwa, zbrodnie przeciwko ludzkosci nie ulegaja przedawnieniu. Dlaczego nie oddamy niemcom prus, dolnego slaska, pomorza, to nie byly polskie ziemie i niemcy maja dokumenty wlasnosci na kazdy metr kwadratowy. Niedobry Stalin podarowal… Nic panie rozumie.

  50. Marian 14 czerwca 2019 at 14:57 - Reply

    Panie Grzegorzu – zasadnicza różnica polega na tym że Górali Podhalańskich potraktowano indywidualnie, jedni jeszcze w czasie wojny zawiśli na smreczku a innych indywidualnie osądzono i skazano. Zaś Łemków wrzucono do jednego wora i wypędzono z ziemi zamieszkiwanej od stuleci. O jakim kwestionowaniu granic Pan pisze ? O jakim niepłaceniu podatków i nieposyłaniu do szkoły ? Państwo Polskie zastosowało wobec Łemków stare bolszewickie i sowieckie metody niszczenia społeczności i całych narodów. I nie dość na tym – wywózki Polaków na Kresach uznaje za zbrodnię i potępia, a takie same wywózki Łemków przemilcza lub próbuje usprawiedliwić podobnie jak Pan to czyni. Ciekawym Pańskiego zdania gdyby wycięto taki numer Góralom Podhalańskim i wywieziono ich od Olsztyna do Szczecina a Zakopane byłoby tylko nazwą geograficzną niezamieszkanej doliny w Tatrach.

Zostaw komentarz